PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Reinkarnacja w religiach i tradycjach ezoterycznych PDF Drukuj
Napisany przez Mariusz Dobkowski   
02 sierpnia 2011

– Dlaczego musimy wędrować? - zapytał Melchior.
– Czyż nie chcesz być wszędzie? - odparł Fo - Nie chcesz być wiatrem i deszczem? Nie chcesz być deszczem i trawą? Nie chcesz latać w świetle wieczornej zorzy i rozpływać się w blasku księżyca? Nie chcesz być każdym zwierzęciem i człowiekiem? Przemawiać każdymi ustami? Widzieć świat każdym okiem?
(Bruno Goetz, Królestwo Bezprzestrzenne, przekł. J. Prokopiuk)

Niniejszy szkic nie ma ambicji wyczerpania obszernego i złożonego tematu tak zwanej „wędrówki dusz”. Dwie zasadnicze trudności stoją bowiem przed badaczem tego zjawiska: po pierwsze, jego duża rozległość religijno-kulturowa (dotyczy ono wielu kultur i religii tak w czasie, jak i w przestrzeni), po drugie, wiele perspektyw metodologicznych, które pragną go uchwycić – są to: 1/ ujęcie opisowe, 2/ ujęcie wyjaśniające (np. antropologia kulturowa i psychologia jungowska[1]), 3/ ujęcie eksperymentalne (np. badania jednego z twórców psychologii transpersonalnej Stanislava Grofa[2]), a także 4/  ujęcie terapeutyczne. W prezentowanym studium stawiam sobie dwa zadania: 1/ dokonać pobieżnego przeglądu najważniejszych systemów reinkarnacyjnych (religijnych i ezoterycznych), aby – na podstawie poczynionych obserwacji – 2/ naszkicować ogólny model systemu reinkarnacyjnego.

Na wstępnie, aby uporządkować dalsze rozważania, chciałbym przypomnieć, że istnieje kilka nazw pokrewnych na określenie reinkarnacji, czyli tzw. „wędrówki dusz”. Są to: metempsychoza, transmigracja oraz palingeneza. Reinkarnacja, podobnie jak palingeneza odnosi się zwykle do powtórnych narodzin w ludzkim ciele, podczas gdy metempsychoza i transmigracja dotyczą raczej inkarnacji w inne istoty żywe (rośliny i zwierzęta) oraz w byty duchowe (bóstwa niebiańskie i piekielne). W niektórych religiach (np. dźinizm i w pewnej mierze manicheizm) wędrujące dusze mogą ożywiać również grudki ziemi, kamienie, krople wody, iskry ognia czy podmuchy powietrza.

Religie Indii

Indie to krąg kulturowy najbardziej znany z idei reinkarnacji. Wędrówka dusz jest jedną z najważniejszych zasad hinduizmu, buddyzmu i dżinizmu. Podstawową ideą, podzielaną przez większość religijno-filozoficznych systemów indyjskich, jest nauka o prawie karmana (sanskr., dosł. „czyn, działanie”) i cyklu sansary (sanskr., dosł. „potok”, „przepływanie”, co w odniesieniu do reinkarnacji jest tłumaczone jako „wieczna wędrówka”). Prawo karmana mówi, że każde działanie ma swój skutek. To czym jesteśmy dziś zależy więc od naszych poprzednich działań, a to kim będziemy – od czynów, których dokonujemy teraz. Jest to prawo kosmiczne, dotyczące wszystkich istot żywych i bytów duchowych, a nawet grup społecznych i narodów. W odniesieniu do jednostkowego istnienia, jego dzisiejszą sytuację i status tłumaczy się sumą dobrych i złych uczynków dokonanych w poprzednim życiu (życiach).  Złe uczynki i przywiązanie do świata materialnego powodują, że dusza (umysł, ciało subtelne) wciąż się wcielają popadając w cykl sansary (koła narodzin i śmierci). Tkwienie w nim powoduje stan znużenia i cierpienia. Wyrwaniem się z tego mogącego trwać w nieskończenie cyklu jest wyzwolenie (sanskr. moksza). Koncepcja karmana i sansary pojawiła się w Indiach po raz pierwszy w świętych tekstach zwanych Upaniszadami (najważniejsze z nich powstały w VIII-VII w. p.n.e.). Tak o powtórnych narodzinach mówi jedna z upaniszad: „Zmarły odradza się tutaj [na ziemi] jako robak lub owad, ryba lub ptak, tygrys, czy lew, dzik, czy nosorożec, człowiek lub inne stworzenie, zależnie od jego minionych działań”. Sposobem na wyzwolenie się z kręgu powtórnych narodzin jest, według tych ksiąg, zrozumienie, że dusza jednostki (atman) jest tym samym, co absolutny byt kosmosu (brahman). Bhagawadgita, hinduistyczny poematu z III w. p.n.e. następująco objaśnia reinkarnację: „Tak, jak człowiek zakłada nowe ubranie, zdejmując stare, podobnie dusza przyjmuje nowe materialne ciało, porzucając stare i zużyte. Dla tego, kto się narodził śmierć jest pewna, a dla tego, kto umarł, nieuniknione są narodziny”. Bhagawadgita modyfikowała wcześniejszą zasadę wyzwolenia z kręgu wcieleń, nakazującą  powstrzymanie się od aktywności w świecie materialnym. Twierdziła ona mianowicie, że działaniom tym można oddawać się pod warunkiem nie przywiązywania się do ich skutków. Należało zatem działać dla samego działania, czyli altruistycznie. Takie złagodzenie warunków wyzwolenia się z kręgu wcieleń spowodowało też upowszechnienie się zasady karmana i sansary, a zatem i samej idei reinkarnacji.

Buddyzm przejął od hinduizmu negatywną ocenę idei nieskończonego kręgu wędrówki dusz. Według nauk Buddy (VI / V w. p.n.e.) i jego kontynuatorów, w kręgu wcieleń znajdują się wszelkie istoty obdarzone zmysłami. Są nimi zatem ludzie, zwierzęta, głodne duchy, demony, półbogowie i bogowie. Wszystkie one są przywiązane (choć w różnym stopniu) do świata materialnego za przyczyną pragnienia i z tego powodu odczuwają cierpienie. Krąg wcieleń kojarzony jest w tej religii ze światem iluzji i zmienności. Wyrwanie się z kręgu sansary, to dla buddystów stan wygaszenia zmysłów i porzucenia przywiązania do materialnego świata. Taki stan wyzwolenia jest nazywany nirwaną („zgaśnięcie, bycie zgaszonym”), a istota, która go dostąpiła – buddą. Buddyści wierzą, że założyciel ich religii Budda Siddhartha Gautama miał wcześniej wiele wcieleń. Przedstawiciele wczesnego buddyzmu hinajany wymieniają sześć: Wipassi, Sikhi, Wessabhu, Kakusanadha, Konagamana i Kassapa (Kaśjapa). Po Gautamie nadejdzie jeszcze budda Metteja (Majtreja).

W buddyzmie tybetańskim ważnym elementem cyklu reinkarnacji jest przejście duszy zmarłego przez krainę zaświatową zwaną bar-do (tyb. „to, co jest pomiędzy dwoma”). Dusza zmarłego znajduje się tu 49 dni po śmierci. Jest to czas bardzo ważny dla transmigrującego podmiotu, gdyż w tym okresie zostaje przesądzone, czy będzie się on ponownie inkarnował, czy dostąpi nirwany. To rozstrzygnięcie nie zależy tylko, jak można byłoby się spodziewać, od karmy zebranej podczas poprzednich wcieleń (w 6 sferach egzystencji: krainie bogów, miejscu półbogów, świecie ludzi, obszarze zwierząt, sferze głodnych duchów i otchłani piekielnej)[3], ale także od tego, jak dusza zmarłego przebędzie bar-do. Bowiem w bar-do ukazują się duszy różne istoty duchowe: buddowie, bóstwa (gniewne i łagodne) oraz demony. Istotą tej zaświatowej inicjacji jest właściwe rozpoznanie tych istot (jest ich ponad sto), a przede wszystkim uzmysłowienie sobie pozoru ich realności. Aby pomóc duszy umarłego przebyć tę przestrzeń, kapłani buddyzmu tybetańskiego (lamowie) recytują specjalne teksty z Księgi Umarłych (pełny tytuł: Wielkie Wyzwolenie z Bar-do przez Słuchanie, tyb. Bar-do t<os-grol cz<en-mo)[4]. Swoje instrukcje ilustrują pokazywaniem wizerunków bóstw, które właśnie spotyka dusza zmarłego. Kolejne etapy podróży zaznaczają kredą na specjalnej tablicy.

Dźinizm, religia powstała w Indiach podobnie jak buddyzm na przełomie VI i V wieku p.n.e., także przyjąła ideę cyklu ponownych narodzin (sansara) i zasług zbieranych w trakcie kolejnych wcieleń (karma). Według dźinijskiej nauki o reinkarnacji dusza (dźiwa) odradza się w czterech podstawowych formach bytu, jako istota demoniczna, zwierzę, człowiek oraz istota niebiańska. Mówi się niekiedy, że byty duchowe mogą wcielać się np. w śnieg, ogień, wodę i powietrze – substancje i zjawiska, które my uznajemy za nieożywione. W kosmosie stale krąży ta sama ilość dusz. Na miejsce tych, które już się uwolniły pojawiają się nowe, pochodzące z form roślinnych, gdzie egzystują w postaci zbiorowej. Co powoduje, że dusza „awansuje” w cyklu narodzin lub obniża swój status? Dźiniści tłumaczą to subtelną materią, która przyłącza się do duszy. W wyniku złych uczynków, dusza przyciąga do siebie drobiny tej materii, co skutkuje opadaniem jej oraz inkarnacje w coraz to niższe istoty. Uwalnianie cząstek materii karmicznej powoduje, że dusza unosi się w górne rejony kosmosu. Dusza zupełnie uwolniona od karmana znajduje swoje miejsce na szczycie wszechświata, gdzie już na zawsze pozostaje wolna. Jest ona nazywana dźina (sanskr. „zwycięzca”). Dodać należy, iż dusza uwalniająca się od subtelnej materii świeci coraz jaśniej własnym blaskiem, natomiast dusza upadająca, oblepiana karmicznymi cząstkami  – ciemnieje. Jak – według dźinizmu – uwolnić się z kręgu wcieleń? Nauka dźinizmu twierdzi, że do powstrzymania drobin materii karmicznej przyczynia się życie zgodne z etyką religijną, medytacja i studiowanie świetnych tekstów. Natomiast usunięcie jej wymaga już bardziej radykalnych środków: należy oddać się surowej ascezie, w skład której wchodzą posty, medytacje, a nawet rytualne samobójstwo.

Starożytna Grecja

W starożytnej Grecji idea reinkarnacji pojawiła się w orfizmie i pitagoreizmie, skąd przeniknęła do filozofii Platona (427-347 p.n.e.).  Orfizm był ruchem religijnym, który rozwijał się w VI-V w. p.n.e., a następnie odrodził się w czasach cesarstwa rzymskiego. Według niego dusza przebywająca w ciele człowieka zamknięta jest w nim jak w grobie. Po śmierci udaje się do Hadesu, gdzie staje przed sądem. Jeśli była duszą niegodziwca – zostaje zesłana czasowo do miejsca kary, a jeśli człowieka prawego – trafia do krainy szczęśliwości. Po tysiącu lat dusze powracają na ziemię. Zwykły śmiertelnik powinien powtórzyć cykl dziesięciokrotnie. Wszystkie dusze, które mają się powtórnie wcielić, muszą pić w zaświatach ze źródła Lete, by zapomnieć o poprzedniej inkarnacji. Dusze orfików, jako doskonałe, nie odradzają się powtórnie i dlatego powinny unikać wód zapomnienia. Cykl narodzin i śmierci spowodowany jest potrzebą oczyszczenia duszy człowieka z pierwiastka tytanicznego (Tytani poćwiartowali Dionizosa i zjedli go; zostali za to spaleni piorunem Zeusa, a z ich popiołów powstali ludzie). Ostateczne oczyszczenie dokonuje się w ciele orfika, który przechodzi specjalne ryty oczyszczające i inicjacyjne oraz praktykuje ascezę (m.in. wegetarianizm, wyrzeczenie się wełnianych szat i spożywania bobu). Podobne poglądy dotyczące odradzania się duszy w kolejnych wcieleniach głosił także Pitagoras (572-497 p.n.e.) i jego uczniowie zgromadzeni w bractwach religijnych.

Platon przejął orficko-pitagorejską naukę o duszy, a szczególnie myśl o niezależnej egzystencji duszy od ciała i jej kolejnych inkarnacjach. Dla tego filozofa prawdziwe poznanie polegało na przypominaniu sobie wiedzy sprzed obecnego wcielenia (anamneza).

Religie monoteistyczne

W religiach monoteistycznych (judaizm, chrześcijaństwo, islam) idea reinkarnacji występuje w ich nurtach ezoterycznych lub heretyckich.

W judaizmie wędrówka dusz (hebr. gilgul neszamot) jest elementem nauki karaimów, odłamu powstałego w VIII w. n.e., ma też ważne miejsce w kabale średniowiecznej i nowożytnej. Tu po raz pierwszy występuje w XII-wiecznej Księdze Jasności (Sefer ha-Bahir). Koncepcją ponownych narodzin kabaliści wyjaśniają, dlaczego niekiedy cierpią sprawiedliwi, a niegodziwcy mają szczęście. Uważa się także, iż osoby przechodzące na judaizm, w poprzednim wcieleniu były Żydami. W kabale nowożytnej, tzw. luriańskiej, w osobach obecnie żyjących rozpoznawano wcielenia patriarchów i innych postaci biblijnych. Dusze mogą ponadto wcielać się w zwierzęta, w przedmioty nieożywione (np. w kamienie) lub błąkać się niewcielone jako tzw. dybuki. Dybuk niekiedy wchodzi w „zajęte” już ciało, co powoduje opętanie.

Chrześcijaństwo w swojej postaci religii zinstytucjonalizowanej (Kościoły) nie zna idei transmigracji, odnosiły się do niej natomiast ruchy heterodoksyjne: w Kościele zachodnim – katarzy (patrz niżej), a w Kościele prawosławnym – chłyści (XVII–XIX w.). Jako system quasi-reinkarnacyjny w epoce wczesnego Kościoła można wskazać ideę o preegzystencji dusz, głoszoną przez Orygenesa (185-254). Według jego nauki Bóg na początku stworzył określoną liczbę dusz obdarzonych wolną wolą. Wszystkie one, z wyjątkiem duszy Chrystusa, zgrzeszyły. Ich winy były jednak zróżnicowane, w związku z czym zostały umieszczone na różnych szczeblach stworzenia. Te, które zgrzeszyły najmniej stały się aniołami i archaniołami, te, obciążone największymi winami zostały się demonami. Natomiast dusze, których grzechy były pośrednie otrzymały ludzkie ciała. Nauka o preegzystencji została potępiona na drugim Soborze Konstantynopolitańskim w 553 roku.

W islamie zasada wędrówki dusz znalazła miejsce w tradycjach dysydenckich i ezoterycznych. Do najbardziej znanych wyznawców zasady reinkarnacji w islamie należą druzowie. Transmigracją tłumaczą oni m.in. stałą liczbę swoich wyznawców. Często również się sądzi, że sufi, muzułmańscy ezoterycy, w swojej poezji i przypowieściach dawali wyraz doświadczeniom i przekonaniom reinkarnacyjnym. Za jeden z takich dowodów uchodzi fragment pochodzący z dzieła jednego z najwybitniejszych sufich, Dżalaluddina Rumiego, zwanego Moulaną (1207–1273), pt.  Masnawi e Manawi. Tak opisuje on ewolucję pierwiastka duchowego, który przechodzi przez inkarnacje w byty świata mineralnego, roślinnego, zwierzęcego, człowieka, staje się następnie aniołem, aby w końcu powrócić do Boga.

Zmarłem z kamienia, w roślinę zamieniony,

zmarłem z rośliny, wziąłem kształt zwierzęcia.

Umarło zwierzę, narodził się człowiek.

Czyżbym się lękał, że mnie śmierć poniży?

Raz jeszcze muszę z człowieczeństwa umrzeć,

Ubrać się w skrzydła i pióra anioła.

Lecz wśród aniołów też nie pozostanę,

Bo – „zginie wszystko oprócz Jego Twarzy”.

A więc przepadam, ginę, bo organy

Śpiewają „wszyscy do Niego wrócimy”[5].

Trudno tu zauważyć prawo religijne czy moralne rządzące „wstępującymi” wcieleniami. Można postawić hipotezę, że zasadą taką jest prawo ewolucji, które powoduje, że każdy byt duchowy musi przejść tę sam łańcuch egzystencji, aby w końcu połączyć się z Bogiem.

Dualiści

Wędrówka dusz była także częścią nauki wygasłej religii dualistycznej manicheizmu, który rozwijał się w Europie, Azji i na północy Afryki od III do XIV wieku n.e. Dobry punkt wyjścia do dyskusji na temat transmigracji u manichejczyków stanowi polemiczny tekst chrześcijański Acta Archelai[6] z 1. poł. IV wieku:

Powiem wam zatem, jak dusza transmigruje do różnych ciał. Po pierwsze tylko mała jej część jest oczyszczana, a w związku z tym przechodzi ona do ciała psa, wielbłąda lub innego żywego stworzenia. Jeśli jest duszą mordercy przenoszona jest do ciał trędowatych; jeśli okaże się, że uczestniczyła w żniwach – do tych, którzy są upośledzeni w mowie. (Określenia duszy mogą być następujące: umysł (nous), myślenie, intelekt, myśl, rozum). Żniwiarze, którzy zbierają plony są jak archonci, którzy byli w Ciemności od początku i zjedli zbroję Pierwszego Człowieka. Musieli zatem [żniwiarze – MD] zostać przemienieni w trawę lub rośliny strączkowe, lub jęczmień, lub kłosy zboża, lub jarzyny, a więc także oni mogą zostać ścięci podczas zbiorów.  Jeśli ktoś je chleb, musi także zostać chlebem i być zjedzony. Jeśli ktoś zabije ptaka, stanie się ptakiem; jeśli ktoś zabije mysz, stanie się myszą. Co więcej, jeśli ktoś jest bogaty na tym świecie i umarł, ten musi przejść do ciała żebraka, który chodzi i żebrze, a dalej czeka go wieczna kara. Jednakże, ponieważ to ciało należy do władców[7] i do materii, człowiek, który sadzi drzewo figowe musi przejść przez wiele ciał, aż to drzewo zostanie ścięte. Jeśli człowiek buduje sobie dom, będzie podzielony na wszystkie ciała. Jeśli człowiek kąpie się, jego dusza może przylgnąć do wody. A jeśli człowiek nie daje jałmużny wybranemu, zostanie ukarany piekłem i będzie odradzał się w ciałach katechumenów[8], dopóki nie wynagrodzi tego wieloma jałmużnami. Dlatego katechumeni przynoszą najlepszą żywność jako ofiarę dla wybranych. Kiedy oni [wybrani – MD] mają jeść chleb, najpierw modlą się do chleba: »Nie zżąłem ciebie, ani ciebie nie zmełłem, ani zagniotłem ciebie, ani nie włożyłem cię do pieca, lecz zrobił to wszystko ktoś inny i przyniósł ciebie do mnie. Zjadam (cię bez winy)«. Kiedy powiedział to do siebie, zwraca się do katechumena: »Modliłem się za ciebie« i ten ostatni odchodzi. Jak już tobie mówiłem nieco wcześniej, jeśli człowiek żął, będzie zżęty i podobnie ten, kto wrzucił ziarno do maszyny, ten będzie do niej wrzucony, ktokolwiek będzie zagniatał, zostanie zagnieciony, ktokolwiek piekł, zostanie upieczony. Z tego powodu zabrania się im [wybranym – MD] pracy. Mówią oni [manichejczycy – MD] również, że istnieją inne światy, z których wschodzą światła, kiedy oni znajdują się na tym świecie. A jeśli człowiek idzie po ziemi, szkodzi jej. A jeśli ktokolwiek poruszy ręką, staje się to przyczyną szkody uczynionej powietrzu. Ponieważ powietrze jest duszą ludzi, zwierząt, ptaków, ryb i gadów, i wszystkiego innego, co jest na świecie. Ponieważ mówiłem już wam, że to ciało nie należy do Boga, ale do materii, która jest ciemna i musi być utrzymana w ciemności[9].

Jakie informacje o manichejskiej transmigracji przynosi powyższy tekst? Po pierwsze, dusza może wcielać się w ciała ludzkie, zwierzęce, rośliny, a także w nieożywiony (w naszym mniemaniu) element rzeczywistości jakim jest woda; kościelny autor mówi także o wrażliwości ziemi i powietrza. Dalej pojawia się fragment mówiący o wybranych i katechumenach (manichejskich słuchaczach), jałmużnie w postaci „najlepszej żywności”, którą słuchacze dawali wybranym, jedzeniu przez wybranych chleba i o zakazie pracy obowiązującym wybranych. Ta część tekstu odnosi się do tzw. „stołu wybranych”, czyli  codziennego rytualnego posiłku tych ostatnich. „Stół wybranych”, podczas którego zjadano chleb, warzywa, owoce oraz pito wodę, był najważniejszą ceremonią wspólnoty manichejskiej. Religijnym skutkiem tego posiłku było uwalnianie cząstek Światłości, czyli Żyjącej Jaźni[10] uwięzionej w materii. Jak można przypuszczać, zbawcze uwalnianie Światłości następowało także w innych okolicznościach, tj. w momencie śmierci wybranego oraz, prawdopodobnie, w chwili śmierci słuchacza. Omawiany tekst potwierdza, że kolejne inkarnacje dokonują się na zasadzie odpłaty za zasługi lub wykroczenia w poprzednim wcieleniu. Czy miały one następować według tak prostej „reguły odwetu” jak to podaje tekst, czy jest to tylko próba ośmieszenia manichejskiej doktryny przez kościelnego autora – sprawa pozostaje otwarta. Podsumowując, należy powiedzieć, że reinkarnacja u manichejczyków służyła przede wszystkim oczyszczaniu elementów Żyjącej Jaźni (pożądanymi wcieleniami byłyby więc inkarnacje roślinne – zdatne do spożywania podczas rytualnego posiłku, inkarnacje wybranego i prawdopodobnie także słuchacza).

Według doktryny katarów (XII–XIV w.), średniowiecznych dualistów działający w zachodniej Europie, dusza, to anioł, który z powodu swojego pierwotnego upadku musiał odradzać się w ciałach ludzi i zwierząt, dopóki nie znalazł się w ciele doskonałego – duchownego i wtajemniczonego tej wspólnoty. Doskonali, podobnie jak wybrani u manichejczyków, oddawali się surowej ascezie. Żyjący na początku XIV wieku jeden z ostatnich katarskich duchownych twierdził, że do  ostatecznego wyzwolenia się duszy trzeba 9 wcieleń.

Wędrówka dusz a kult przodków

Wyznawcy tradycyjnych religii afrykańskich wierzą, że w narodzone dzieci wcielają się ponownie przodkowie danej rodziny. U pewnych ludów istnieje przekonanie, że we wnuku odradza się dziadek. Niekiedy dochodzi też do sytuacji, że dwie dusze przodków chcą zająć to samo ciało – sytuacji takiej musi wówczas zaradzić tamtejszy „specjalista od sacrum” – szaman, czarownik lub kapłan. Niektórzy przodkowie, aby wyrządzić komuś krzywdę, wcielają się na krótko. Wówczas dziecko ożywione duszą takiego przodka wcześnie umiera. Mieszkańcy Polinezji wierzą, iż dusza każdego dziecka umieszcza się w ciele za sprawą przodka lub jest jego duchem. Aby powtórnie się inkarnować duch przodka musi obmyć się najpierw w źródle lub w morskiej pianie.

Europejscy filozofowie i ezoterycy

W Europie, co najmniej od okresu oświecenia, idea kolejnych wcieleń jest oceniana – w odróżnieniu od religii indyjskich – pozytywnie. Reinkarnacja nie jest tu uważana za więzienie, zamknięty krąg, z którego należy się wyzwolić, tylko za możliwość doskonalenia się i poszerzania sfery swojej wolności. Jej zwolennikami byli tacy filozofowie jak Wolter (1694-1778) czy Gotthold Ephraim Lessing (1729-1781). Według Lessinga ludzkość doskonali się w ten sposób, że te same dusze wcielają się w kolejnych etapach rozwoju ludzkości. Ideą ponownych narodzin był zainteresowany także niemiecki filozof Artur Schopenhauer (1788-1860). Uważał on, że życie nieustannie się odradza, w związku z czym osoby, które znamy obecnie, towarzyszyły nam także w poprzednim wcieleniu i będą naszymi towarzyszami w przyszłości.

Upowszechnienie się na Zachodzie wiary w cykl narodzin należy łączyć z osobą Heleny Bławatskiej (1831-1891) i założonym przez nią Towarzystwem Teozoficznym. Bławatska twierdziła, że człowiek posiada 7 ciał: zewnętrznego ciała fizycznego, a następnie: ciała witalnego, astralnego, duchowego niższego (zwierzęcego) i wyższego (umysłu) – manas, elementu bodhi i atmana (ducha). Tylko trzy wyższe ciała (tj. manas, bodhi oraz atman) transmigrują. Między wcieleniami mija około tysiąca lat, a do ostatecznego wyzwolenia potrzeba co najmniej 800 inkarnacji. Poznawczy i wyzwalający charakter reinkarnacji akcentował także twórca antropozofii Rudolf Steiner (1861-1925). Uważał on, że człowiek składa się z trzech elementów cielesnych (ciało fizyczne, eteryczne – „roślinne” i astralne – „zwierzęce”), trzech aspektów duszy (dusza doznaniowa, dusza rozsądkowo-uczuciowa i dusza samoświadoma) oraz ducha (duch-jaźń, duch-życie, duch-człowiek). W cyklu kolejnych wcieleń tylko element duchowy doznaje ciągłego rozwoju. Według antropozofii najbliższym celem owej „pedagogiki reinkarnacyjnej” jest uzyskanie statusu istoty anielskiej w następnej epoce kosmicznej, epoce jowiszowej. Liczba wcieleń elementu duchowego nie jest z góry określona, a czas pomiędzy kolejnymi inkarnacjami wynosi co najmniej 7 lat.

Reinkarnacja w dwudziestowiecznych religiach i ruchach religijnych

Wiara w reinkarnację jest ważnym elementem kaodaizmu (nazwa pochodzi od Cao Dai, jedynego Boga tej religii), założonego w 1919 roku przez Wietnamczyka Ngo Van Chieu (1878–ok.1926)[11]. Wykazuje on wpływy buddyzmu, taoizmu, konfucjanizmu, chrześcijaństwa oraz spirytyzmu. Spirytyzm dla wyznawców tej religii jest dowodem na istnienie duszy, umożliwia kontakt ze zmarłymi, a także stanowi przesłankę do wiary w reinkarnację. Przekonanie, że istoty duchowe zwane thetanami, mogą inkarnować się jako ludzie, a także jako rozumni mieszkańcy innych obszarów kosmosu składa się na naukę Kościoła Scjentologicznego powstałego w 1955 roku, a założonego przez  Amerykanina Ronalda Lafayette’a  Hubbarda (1911–1986). Transmigracja oparta na zasadzie prawa karmana cechuje doktrynę ruchu Eckankar (nazwa pochodzi od słowa ECK, określającego energię kosmiczną, nazywaną przez wyznawców także Siłą Życiową, Duchem Świętym lub Słyszalnym Prądem Życia, Który Podtrzymuje Wszelkie Życie). Ruch ten został założony w Stanach Zjednoczonych przez Paula Twichella (1908-1971) w 1965 roku. Według nauki Eckankar, reinkarnujący się element duchowy wciela się według wstępującego porządku najpierw w minerały, potem w rośliny, następnie w zwierzęta (tu zgodnie z hierarchią znaną z teorii ewolucji: w ryby, gady i ssaki), aby  w końcu odrodzić się w ciele człowieka. Transmigrujący pierwiastek, który uzyskał ludzkie ciało otrzymuje szansę na przyśpieszenie swojej wędrówki, której celem jest dotarcie przez 10 sfer niebiańskich do panenteistycznego Boga o imieniu Sugmad (określanym także jako „Wieczny ECK”). Wyzwolenie i połączenie z Bogiem ma ułatwić 10 inicjacji oferowanych przez religijny ruch Eckankar.

Wiara w wędrówkę dusz stała się też jednym z ważnych elementów religijno-kulturowego ruchu New Age, który narodził się w latach sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych, a następnie oddziałał na cały świat Zachodu. Badania statystyczne potwierdzają wzrastającą popularność metempsychozy. Dziś wierzy w nią ponad 20% Amerykanów, Kanadyjczyków i Francuzów. Według badań Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) z 1997 roku w Polsce wiarę w reinkarnację zadeklarowało 34% respondentów. I choć niekiedy podkreślana jest nieadekwatność metody ankietowej do badania religijności[12], to ta wysoka liczba świadczy, jeśli nie o wierze w reinkarnację, to przynajmniej o zainteresowaniu dla zagadnienia „wędrówki dusz” wśród Polaków.

Podsumowanie

I.

Aby stworzyć model zjawiska reinkarnacji w religiach i tradycjach ezoterycznych na podstawie powyższego materiału faktograficznego należy odpowiedzieć na kilka ważnych pytań cząstkowych (wówczas otrzymamy elementy modelu reinkarnacji). Oto one: 1/ jaki element podlega wcieleniom?; 2/ w jakie formy świata zjawiskowego wciela się nieśmiertelny pierwiastek?; 3/ jaki jest interwał pomiędzy inkarnacjami?; 4/ co się wówczas dzieje z inkarnujacym się elementem?; 5/ ile potrzeba inkarnacji, aby osiągnąć cel procesu reinkarnacyjnego?; 6/ jaka jest zasada, która kieruje procesem ponownych narodzin?; 7/ co jest celem transmigracji?; 8/ jak jest oceniane samo zjawisko ponownych narodzin?

Podstawowym założeniem systemu reinkarnacyjnego jest idea, że człowiek (bo do niego w najwyższym stopniu odnoszą się systemy reinkarnacyjne) składa się przynajmniej z dwóch członów: nieśmiertelnego (odradzającego się) i śmiertelnego. Często antropologia systemów reinkarnacyjnych jest bardziej złożona i mówi o wieloczłonowości człowieka: np. katarzy byli zwolennikami koncepcji trychotomicznej (ciało, dusza, duch), teozofowie mówią o 7 ciałach, a antropozofowie o 9 (trzy ciała trzy dusze i trzy elementy duchowe).

Ad. 1/ Inkarnującą się częścią bywa a/ element boski, np. dusza dionizyjsko-tytaniczna w orfizmie, pierwiastek boski w ezoteryce muzułmańskiej, element Światłości w manicheizmie, ale także b/ podmiot nieśmiertelny o niższym statusie ontycznym niż Absolut albo bóg: np. upadli aniołowie u katarów oraz c/ wieczna zasada ożywiona i podmiot poznający w tzw. religiach bez Boga, np. atman w hinduizmie i dźiwa w dźinizmie.

Ad. 2/ W każdym z systemów reinkarnacyjnych formą, którą przyjmuje pierwiastek nieśmiertelny jest człowiek, ale wcielenia następują także w ciała roślin, zwierząt, nieożywione elementy natury (śnieg, ogień, woda, powietrze), inteligentne istoty z innych planet. Ponadto ożywiony i poznający podmiot może odrodzić się jako bóstwo lub demon (buddyzm).

Ad. 3/ Odstęp pomiędzy inkarnacjami może być bardzo różny. Według wierzeń jednych religii dusze czekają na kolejne wcielenie kilka tygodni, a według innych – nawet kilka tysięcy lat.

Ad. 4/ W okresie „między śmiercią a narodzinami” element nieśmiertelny często poddawany jest próbom lub sądowi, które decydują, czy będzie się dalej inkarnował, a jeśli tak, jakie ciało uzyska. W niektórych systemach reinkarnacyjnych etap zaświatowy to nie tylko zwykłe zdanie sprawy z poprzednich uczynków, ale (np. buddyzm tybetański) także próba inicjacyjna, która może zmodyfikować „cielesne” zasługi.

Ad. 5/ Nie ma zgody, co do liczby wcieleń potrzebnych, aby nastąpił kres procesu odradzania się nieśmiertelnego pierwiastka duchowego. Niekiedy jest to pojedyncze wcielenie (religie czczące przodków), w innych przypadkach – kilka do kilku tysięcy inkarnacji, a nawet – nieskończona ich liczba.

Ad. 6/ Najczęściej zasadą, która kieruje sekwencją wcieleń, jest zasada odpłaty za czyny w poprzednim wcieleniu / wcieleniach (najlepszym przykładem prawo karmana). Ale jest także reguła ewolucji, inkarnacja w coraz wyższe hierarchicznie formy (nowożytni filozofowie europejscy, Eckankar) niejako automatycznie, niezależnie od zasług. Ten element systemu reinkarnacyjnego uzasadnia istnienie etyki i praktyk religijnych (dyscyplina, często asceza i rytuały), mających na celu skierowanie procesu wcieleń w kierunku soterii lub przyśpieszenie sekwencji wcieleń.

Ad. 7/ Celem transmigracji jest najogólniej pojęta soteria (wyzwolenie, oświecenie, zbawienie) rozumiana jako: uzyskanie zbawczego poznania, oczyszczenie pierwiastka boskiego, ponowne połączenie się z bóstwem, przywrócenie porządku kosmicznego, kontynuacja istnienia danego etnosu, podnoszenie swojego statusu ontycznego lub podążanie za naturalnym porządkiem wszechświata (palingeneza zachodnich filozofów).

Ad. 8/ Wędrówka dusz jest różnie oceniana w poszczególnych religiach i kręgach kulturowych. Dla religii wywodzących się z Indii jest ona przyczyną cierpienia; wyrwanie się z koła wcieleń oznacza zwykle wyzwolenie lub oświeceniem (tu myślenie reinkarnacyjne uzasadnia postawę antykosmiczną). W religiach, gdzie ważny jest kult przodków, jego dusza wciela się na ogół w celu pomocy dla wspólnoty żyjących. W zachodnich poglądach filozoficznych i nurtach ezoterycznych reinkarnacja jest zasadniczo wartościowana pozytywnie. Zwykle daje ona szansę na pełniejszy rozwój i lepsze poznanie własnej istoty i natury świata, jest też sposobem na oczyszczenie się ze skutków złych uczynków (tu myślenie reinkarnacyjne wspiera postawę prokosmiczną).

II.

 

Jakie funkcje pełnią systemy reinkarnacyjne w religiach i tradycjach ezoterycznych?

 

1/ Systemy reinkarnacyjne łączą przekonania na temat świata z wyobrażeniami zaświatów (rozumianych zarówno jako krainy zaświatowe, jak i stany medytacyjne). Stanowią więc spajający – a więc niekiedy podstawowy – element danej religii lub tradycji ezoterycznej.

2/ Mają one duży potencjał wyjaśniający:

a/ wyjaśniają dobry lub zły los człowieka, jego miejsce w strukturze społecznej,             a zatem tłumaczą jego przeznaczenie. I jakkolwiek w perspektywie jednego           życia reinkarnacja jest deterministyczna, to w perspektywie szeregu   egzystencji, przeciwnie: ujawnia swój indeterministyczny charakter (winy z     dawnych wcieleń można naprawić);

b/ uzasadniają praktyki religijne (np. związane ze śmiercią), etykę (np.     stosunek do istot żywych) i dyscyplinę religijną (często surową, mającą na celu            oczyszczenie inkarnującego się elementu);

c/ tłumaczą jako skutek anamanezy niezwykłą wiedzę, wyjaśniają pewne zachowania i preferencje jednostki a także podobieństwo fizyczne czy poglądów;

d/ objaśniają przypadki opętania (próba zajęcia ciała przez błąkającą się duszę) czy niedorozwoju (niewystarczająco wcielona dusza).

3/ Systemy reinkarnacyjne przyczyniają się do animizacji i oswojenia świata. Jeśli można wcielać się w inne osoby ludzkie (czy nawet istoty z odległych rejonów kosmosu), zwierzęta, rośliny a także przedmioty nieożywione, to świat staje się rzeczywistością o dwóch ważnych cechach. Po pierwsze – jest ożywiony, gdyż jego różne elementy obdarzone są wrażliwością i inteligencją, a po drugie – staje się  oswojony, ponieważ możemy – potencjalnie (w nagrodę lub za karę) – zamieszkać w każdym z jego elementów.

 

Mariusz Dobkowski, Warszawa, 2005 rok

 

 


[1] Jung z pewnym sceptycyzmem odnosił się do realności reinkarnacji, ale nie odrzucał jej całkowicie; poza tym, na gruncie teoretycznym, gotów był uznać ją za jeden z przejawów ogólniejszego zjawiska, jakim jest, według niego, odrodzenie. Na temat pięciu form, w jakich wyraża się odrodzenie według Junga, a także w kwestii psychologicznej interpretacji wędrówki dusz zob. J.T. Bąbel, Psychologiczne źródła wiary w reinkarnację, w: Fenomen Junga. Dzieło, inspiracje, współczesność, red. K. Maurin, A. Motycka, Warszawa 2002, s. 162–175.

[2] Zob. po polsku: S. Grof, Poza mózg, przekł. I. Szewczyk, Kraków 1999; tenże, Raport z badań nad LSD. Obszary nieświadomości, przekł. A. Szyjewski, Kraków 2000.

[3] Sześć sfer egzystencji najlepiej ilustruje typ ikonograficzny sakralnej sztuki tybetańskiej nazywany Kołem Życia. W 3 górnych polach koła przedstawia się krainę bogów, miejsce półbogów i świat ludzi, a w 3 dolnych – obszar zwierząt, sferę głodnych duchów i otchłań piekielną. Koło Życia trzyma bóstwo śmierci Jama. W każdej z tych krain ukazana jest postać Buddy, która symbolizuje możliwość wyzwolenia się z kręgu inkarnacji.

[4] Polskie tłumaczenie: Tybetańska Księga Umarłych, przekł. I. Kania, Kraków 1993.

[5] Masnawi e Manawi, księga 3, bejty 3901-3906, tłumaczenie Marii Składankowej, wg: M. Składankowa, Kultura Perska, Warszawa 1995, s. 197. We fragmencie pominięty został bejt 3905 (informację dotyczącą identyfikacji cytatu zawdzięczam p. Ivonnie Nowickiej).

[6] Oryginał tekstu powstał w języku greckim. Znany jest z łacińskiego przekładu, który został sporządzony niedługo później. Pewne fragmenty Acta Archelai zachowały się w dziele Panarion Epifaniusza z Salaminy.

[7] Tj. Archontów – MD.

[8] Chodzi o manichejskich słuchaczy.

[9] Acta Archelai X, przekł. według: I. Gardner, S.N.C. Lieu, Manichaean Texts from the Roman Empire, Cambridge 2004, s. 184-185.

[10] Żyjąca Jaźń, czyli świetlista substancja, nosi wiele nazw u manichejczyków, np.: Pięciu Bogów, Pięć Świateł, Synowie Światła, Zbroja Pierwszego Człowieka, Święci Nieśmiertelni, Żyjąca Dusza, Świetlista Jaźń. Mimo wielu określeń chodzi o te samą postać mitologiczną – Zbroję Pierwszego Człowieka ściśle utożsamioną z jego Pięcioma Synami, którzy po uratowaniu Pierwszego Człowieka pozostali uwięzieni w Ciemności.

[11] Niekiedy za założyciela kaodaizmu uważa się Le Van Trung (1876-1934), który w 1926 roku ustanowił instytucjonalne ramy tej religii.

[12] Por. K. Koseła, Religijność z kwestionariuszy, „Nomos” 1997/98, nr 20/21, s. 175-177.

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna