PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Odrzucenie świata PDF Drukuj
Napisany przez Karol "Klasyk" Majewski   
05 września 2012

Świat i jego władca

Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz. (Mt 4, 8-10)

Jakiś czas temu myślałem o tym fragmencie z Biblii, o kuszeniu Jezusa przez szatana, władcę tego świata. Jest to ciekawy wątek w Biblii, zgodny z nauczaniem gnostyckim na temat stwórcy i władcy świata, w którym żyjemy - Demiurgu, Jahwe, szatanie. Świata czyli jak pisze Cyprian - Matrixu, systemu - buddyści nazywają go Samsarą, a mi wydaje się czasami po prostu koszmarem zakłócającym spokój mojego umysłu.

Czy szatan rzeczywiście ma tego typu władzę, czy też tylko kłamie? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Z pewnością system, w którym żyjemy, opiera się na przemocy, kłamstwie i hierarchii. Aby móc w jego obrębie funkcjonować trzeba wyrzec się wartości płynących z czystego serca, upodlić się przed którymś ze sług tego systemu i naśladować go. W zamian obiecuje nam on możliwość wspinania się po szczeblach systemu i płynącą z tego władzę i bezpieczeństwo. W tym miejscu właśnie zaczyna się moja wątpliwość, ponieważ zwyczajnie nie wierzę, że system może dać mi coś dobrego. Jest to oczywiste kłamstwo, bo jak złymi środkami można osiągnąć coś dobrego? A jednak system lubi stwarzać tego typu pozory.
Pokłoń mi się, a dam ci władzę i bogactwo, bez których zginiesz na tym świecie!

Bogactwo

Czyż Izraelici nie wierzyli, że ten kto jest bogaty, jest błogosławiony przez Jahwe za swoje dobre uczynki? Jezus totalnie przewartościował to myślenie nawołując do porzucenia złudnej wiary w moc zapewniania pomyślności w życiu przez system.

Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie. A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele majętności. Jezus zaś rzekł do uczniów swoich: Zaprawdę powiadam wam, że bogacz z trudnością wejdzie do Królestwa Niebios. A nadto powiadam wam: Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego. A gdy to usłyszeli uczniowie, zaniepokoili się bardzo i mówili: Któż tedy może być zbawiony? A Jezus spojrzał na nich i rzekł im: U ludzi to rzecz niemożliwa, ale u Boga wszystko jest możliwe.
(Mt 19, 21-26)

Uczniowie byli bardzo zdziwieni, ponieważ była to nauka zupełnie sprzeczna z tym, co do tej pory słyszeli od swoich religijnych przywódców. Bogaty to wcale nie ten, komu Bóg błogosławi, ale wręcz odwrotnie, ktoś kto jest bardzo mocno związany z tym światem, przez co trudno mu przyjąć Prawdę.
Dlatego Jezus radzi swoim uczniom:

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje.
(Mt 6, 16-22)

Rodzina

Jakie są jeszcze inne cnoty, które chwali ten świat? Dobrobyt materialny zapewniony dzięki "uczciwej pracy" (kłamstwu i przemocy), "udane życie rodzinne" oraz "dobra opinia" u innych ludzi.

Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ceni Mnie bardziej niż swego ojca i matkę, żonę i dzieci, braci i siostry, a także bardziej niż swą duszę, nie może być moim uczniem
(Łk 14, 26)

Wszyscy widzimy jak środowiska religijne w naszym kraju kładą szczególny nacisk na wartość jaką jest rodzina. Dlaczego? Wydaje mi się, że rodzina rzeczywiście wiąże bardzo silnie z tym światem za pomocą uczuć. Jest ona pierwotnym miejscem socjalizacji, rodzice są pierwszymi drogowskazami w tym świecie, to oni dbają o to byśmy dobrze wpasowali się w społeczeństwo. Jednak człowiek powołany do przebudzenia, nie podziela wartości tego świata. W ten sposób popada w konflikt z ludźmi mu wg ciała najbliższymi.

Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.
(Mt 10, 34-39)

Ego

Powyższe rozważania na temat sposobów odrzucenia świata ukazanych w nauce Jezusa wydają mi się dość oczywiste i proste. Problem mam natomiast z miejscami, w których Jezus mówi o zachowaniu siebie, swojej duszy i życia. Właściwie w tym zawiera się też wszystko inne o czym mówiłem, ale  i więcej. Oczywiście można to rozumieć jako wyrzeczenie się akceptacji społecznej, dążeń do bycia zauważonym i docenionym przez świat. To również, ale właściwie 'wszystko i więcej' = usunięcie ego. Aby przyjąć Ducha Jezusowego, należy najpierw wypędzić demona ego, wyrzec się go. Zarówno świat zewnętrzny, jak i wewnętrzny jest stworzony właśnie przez nie, dlatego odrzucenie świata jako systemu przeciwnemu temu, co Duchowe, zaczyna się i kończy na walce z własnym ego.

Ego nieustannie chce rywalizować z innymi, jest bożkiem, który pragnie czci, demonem karmiącym się krzywdą i cierpieniem innych istot. Jezus rozprawiał się z nim za pomocą różnych narzędzi. Jednym z nich było dawanie za przykład dzieci, jako tych, które są najsłabsze, bezbronne i niewinne, co znaczy, że  stoją najniżej w hierarchii przemocy.

Zaczęła ich natomiast nurtować myśl, kogo z nich można by uznać za większego. Jezus, świadom, jakie myśli drążą ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i zwrócił się do nich: Każdy, kto by takie dziecko przyjął w moje imię, Mnie przyjmuje, a ktokolwiek Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który mnie posłał. Ten bowiem jest naprawdę wielki, kto jest wśród was wszystkich najmniejszy.
(Łk 9, 46-48)

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna