PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Nowa Epoka pod znakiem Gnozy Philipa Dicka PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
21 lipca 2012

Dzisiejszej nocy (tj. z 20 na 21 lipca 2012 roku) rozmawialiśmy z małżonką o sprawach duchowych, psychologii Junga, snach i świadomym śnieniu. Rozmowa niepostrzeżenie zeszła nam do 3:23 w nocy, ale była na tyle sugestywna, że zostaliśmy obdarowani licznymi sennymi wizjami. Osobiście odczułem jakbym dostąpił lawiny snów, z których rano zapamiętałem cztery. Najciekawszym jednak i mającym uniwersalną symbolikę był sen mojej żony.

Zanim jednak go opiszę i zinterpretuję, chciałbym się podzielić kilkoma refleksjami na temat snów i ich duchowego znaczenia. Ze swoich obserwacji doszedłem do wniosku, że marzenia senne można interpretować w kilku płaszczyznach. Jedną z nich jest płaszczyzna ziemska, cielesna, odpowiadająca naszym (najczęściej nieuświadomionym i wypartym) indywidualnym lękom, kompleksom, a także często seksualnym pożądaniom (można powiedzieć więc, że podlegają interpretacji freudowskiej). Z drugiej strony sny odzwierciedlają w dużej mierze stan psychiczny i duchowy śniącego. Mówią o jego zdrowiu psychicznym i fizycznym, o jego problemach, a także są ostrzegawczymi sygnałami lub drogowskazami pochodzącymi z nieświadomości, które mają nam dopomóc na drodze indywidualnego, psychicznego rozwoju. Celem tego rozwoju jest osiągnięcie pełni i urzeczywistnienie jaźni (por. proces indywiduacji). To właśnie podczas snu nasza dusza pracuje nad osiągnięciem integralności i koniunkcji przeciwieństw. Sny ponadto można interpretować i rozumieć jako uniwersalne przesłanie. Ponieważ nieświadomość przemawia (właśnie np. w snach) w języku symboli, możemy odnajdywać komunikaty dotyczące ponadczasowej prawdy, a także przyszłości całych zbiorowisk ludzkich.

W dzisiejszej kulturze zachodu sny traktowane są zwykle jako mało znaczące. Jako głupstwa, które projektuje lub tworzy odpoczywający umysł. Tymczasem zdaniem dr Zenona Dudka [psychiatra, psychoterapeuta, autor książek i artykułów z zakresu psychologii Junga - jedną z jego książek cytowałem na Pistis] sny "są nośnikiem ważnych informacji".

W wywiadzie udzielonym dla "Twojego stylu" (Sic! Nawet w gazecie mojej żony mogłem coś ciekawego znaleźć! ;) ) pisze:

"Wyniki badań nad mózgiem dowodzą, że mogą [sny - mój przyp.] regulować emocje, pomagają korygować błędne schematy i wzorce zachowań. (...) Dlatego warto, by pacjent spisywał, o czym fantazjuje nocą. Zresztą nie tylko pacjent terapeuty: w ogóle każdy kto chce swoje sny zrozumieć, korzystać z nich na jawie." Dlatego jego zdaniem warto prowadzić dziennik snów, gdyż "to jeden ze sposobów prowadzenia dialogu z nieświadomością". A ta, jak wiadomo, jest psychologicznym określeniem na świat duchowy.

Jakie znaczenie mają sny dla duchowości człowieka możemy też odnaleźć w samej Biblii. Posłużmy się chociażby przykładem Księga Daniela i zdolności tego proroka do wykładaniia snów. Do świata sennych wizji nawiązuje nader wyraźnie także Ewangelia Łukasza, jak słusznie zauważył Andrew Welburn: "Ta wspaniała imaginatywna właściwość Łukaszowej ewangelii niewątpliwie wiąże się z jego fascynacją - w porównaniu z innymi ewangeliami - światem snów i wizji. On sam, i jego czytelnicy, przyjmują bez wyjaśnień powszechny hellenistyczny pogląd, że sny i wizje stanowią normalny kanał komunikacji między człowiekiem a światem boskim".

Także jestem przekonany, że sny są normalnym kanałem komunikacji między dwoma światami, dlatego od jakiegoś czasu, w ramach praktyki duchowej, analizuję swoje, a także cudze sny, nierzadko spisując te "należące" do mnie.

Wróćmy jednakże do snu, który przyśnił się poprzedniej nocy mojej małżonce, a który stanowi sedno tego artykułu. Oto jego treść:

"Mieszkaliśmy we dwoje na górze, w starej, rozpadającej się kamienicy. Nasze mieszkanie było jednak dobre. W starej graciarni znalazłam rękopis starej książki, na której napisane było nazwisko autora - Philip Dick. Miałam jednak poczucie, że to belgijski pisarz z XIX wieku albo jeszcze z dawniejszych lat. Mówiłam do Ciebie, że to może być strasznie cenna książka, moglibyśmy za nią dostać majątek. Zaczęłam ją przeglądać...Później widziałam otwierającą się i zamykającą bramę od naszego podwórka przed kamienicą (bramka poruszała się jakby od wiatru). Obawiałam się tej otwierającej się bramy. Przed kamienicą pojawiło się stadko krów. Kilka z nich weszło przez bramkę, wywołując we mnie strach. Ty Cyprian odważnie przepędziłeś jednak te krowy z naszego podwórka. Czułam, że mogę na Tobie polegać."

"W drugiej części snu zaczęłam czytać tę książkę. Była ona, jakby magiczna, bo to co się w niej czytało, jednocześnie można było obserwować. Mieszkaliśmy nadal w tej samej kamienicy, ale chociaż stara, nie była już tak zniszczona, wprowadzały się do niej nowe osoby. W jednym z pokoi mieszkała nauczycielka, która brała udział w specyficznych wyścigach konnych polegających na przejechaniu koniem wyznaczonej okrężnej trasy przewożąc jednocześnie dzieci z osiedla. Brałam udział w tych wyścigach. Jedna z dziewczynek była obrażona na nauczycielkę i nie brała udziału, co groziło dyskwalifikacją. Jednak przy drugim okrążeniu zdecydowała się dołączyć do wyścigu.

Inny pokój w kamienicy był ukrytym burdelem, który miał zostać zamknięty. Schadzki jednakże odbywały się dalej. Obserwowałam scenę, w której było tam kilka (prawdopodobnie 4) grubych kobiet o kształtach przypominających willendorfską Wenus. Wśród nich był także gruby mężczyzna, który był ich więźniem, a zarazem klientem. Żeby jednak coś od nich uzyskać musiał najpierw sam je zadowalać.

W kolejnym z pokoi naszej kamienicy mieszkała moja koleżanka (w rzeczywistym życiu nieznana). Byłyśmy w obcym mieście, ona jednak chciałą wrócić do domu, więc ja starałam się jej kupić bilet powrotny."

DUCHOWA INTERPRETACJA:

Stara, rozpadająca się kamienica to chrześcijaństwo. To, w czym duchowo mieszkamy, gdyż mimo tego, że mamy przekonania odmienne od tego co głosi się w chrześcijańskich kościołach, nawiązujemy i trzymamy się chrześcijańskiej tradycji ewangelicznej, chrześcijańskiej symboliki, uznając Chrystusa za naszego Mistrza. Dlatego kamienica ("dom w którym zamieszkaliśmy") jest stara. Rozpadająca zaś z tego względu, że chrześcijaństwo kościelne, zwłaszcza to katolickie, niewątpliwie chyli się ku upadkowi (co raz mniej wiernych zaszczyca kościoły, a to co jeszcze dwa pokolenia temu wyznaczało rytm życia i stanowiło podstawę poglądową, dla pokolenia młodych ludzi przestaje być jakimkolwiek autorytetem). Nasze mieszkanie jest jednak dobre, nie rozpada się, gdyż wewnątrz chrześcijańskiej doktryny, która przemieniła się w faryzeizm, my wybraliśmy tę dobrą cząstkę - chrześcijaństwo oparte na Duchu, ezoteryczne, czyste od obłudy, kościelnictwa i dogmatyzmu.

Małżonka odnajduje księgę. Ta oczywiście symbolicznie oznacza niewątpliwie Mądrość. Autorem książki jest Philip K. Dick, znany pisarz Sci-Fi, który osobiście dostąpił licznych mistycznych objawień (np. w książce "Valis" zawarł najwięcej wątków autobiograficznych związanych z jego duchowymi przeżyciami). Dick jest oczywiście także jednym z bardziej znanych, współczesnych gnostyków, który odkryte pisma z Nag Hammadi uważał za ukrytą przez 2 tys. lat informację, plazmat, zawierający Prawdę. Księga, którą żona czytała była rękopisem. Philip Dick, wszystkie swoje dzieła pisał na maszynie, jedynie opasłą księgę Exegesis, będącą jego prywatnym dziennikiem, który zawiera zapis objawień napisał własnoręcznie. Żona uważa go jednak za belgijskiego pisarza z dawnych czasów, co może przywodzić na myśl mistyków nadreńskich lub malarzy takich jak Bosch, czy Bruegel, których dzieła obfitują w duchową symbolikę. Analizując znaczenie motywu belgijskiego w śnie natknąłem się również na dewizę występującą w herbie tego kraju - "W jedności siła". Co przywodzi na myśl duchowe dążenia uniwersalistyczne, dążenia do jedności wszystkich ludzi, tak "aby wszyscy byli jedno", które to sformułowanie odnajdziemy w Ewangelii Jana. Belgia słynie też z tolerancji i pokojowego nastawienia.

Zwróćmy uwagę, że drugi etap snu (który był przerwany innym snem oraz chwilowym przebudzeniem małżonki) kieruje ją do tej samej kamienicy i tego samego snu, kamienica jednak nie jest już tak zniszczona, jest jakby wyremontowana, a także zaczynają w niej zamieszkiwać inni ludzie.

Rozumiem to jako przejście do nowej epoki duchowej, której to nastanie ma dokonać się (a w zasadzie uważa się, że już się dokonuje) niebawem. Chodzi o znaną ezoterykom Erę Wodnika, przejście w chrześcijaństwie od Epoki Piotrowej (czyli kościelnej, papieskiej) do Epoki Janowej (epoki Ducha). W tym kontekście jasne staje się to nawiązanie do dewizy belgijskiej, która to odnosi się do janowej wypowiedzi Jezusa, a także do cech charakterystycznych trendów New Age - jedności, pokoju, tolerancji.

Nowa epoka - Epoka Janowa, która wypiera piotrową duchowość, nastąpi więc, w świetle snu, pod znakiem gnozy, której symbolem jest właśnie Philip K. Dick. To chrześcijańska gnoza będzie tym elementem, który może tę starą kamienicę odnowić i na nowo uczynić zamieszkałą. A sama Gnoza stanie się duchowym wyznacznikiem nowej epoki, być może religią XXI-wieku, jak prorokował badacz gnostycyzmu Gilles Quispel.

W międzyczasie, we śnie, na podwórze "chrześcijańskie" wchodzą krowy, które osobiście wypędzam. Ten element snu jednoznacznie przywołał moje skojarzenia z niedawnym wpisem Światosława Nowickiego na jego blogu, o którym (przynajmniej o symbolice krów, bo coś o tym wspomniałem) moja śniąca żona nie miała pojęcia. Oto link: http://arnion.bloog.pl/id,331652379,title,Nasza-wojna-religijna-czyli-kopanie-jednorozca,index.html?ticaid=6ed90

Znaczenie więc tego elementu snu nasuwa się chyba samo, po uwzględnieniu powyższego wpisu blogowego.

Zamieszkałe osoby i historie związane z odwiedzaniem pokoi są równie intrygujące. Dziewczynka opisana w jednej z nich przywodzi na myśl Sofię, Mądrość Bożą, która podejmuje się, po początkowym obrażeniu (w pierwszej rundzie, gdy koń okrążył już raz tor nie brała udziału). Dlaczego dziewczynka jest Mądrością Bożą (Chochmą, Sofią)? Trzeba odwołać się do twórczości Dicka, gdyż właśnie w powieści "Valis" Sofia przyjęła postać małej dziewczynki! I to właśnie Dick pisał, że między czasami Chrystusa, a rokiem bodajże 1973 (nie pamiętam, czy to dokładna data, ale chodzi o lata 70-te), był tylko fałszywy wtręt, w którym Prawda, plazmat, a zatem i Boża Mądrość, nie była obecna (we śnie - brak udziału Sofii w pierwszym obiegu konia). Mądrość Boża jednak powraca do życia (koń - symbol żywotności) wchodząc w bieg historii.

Pokój z burdelem bez wątpliwości wydaje się być powiązany z pewnymi konkretnymi ideami duchowymi, o których nie będę się tutaj rozpisywał, gdyż osoby zainteresowane z pewnością wiedzą o jakie chodzi. Zaskakujący jednak wydaje się fakt (i być może mnie osobiście satysfakcjonujący, chociaż sam nie wiem jeszcze co o tym sądzić), że zamieszkują one jednak w tej samej, chrześcijańskiej (ale zapewne ezoterycznej i "janowej") kamienicy. Grube kobiety nawiązują też do twórczości malarki Magdaleny Walulik, której obrazy można zobaczyć tutaj: www.tarotapokalipsy.com .

Kto jest koleżanką z trzeciego z pokoi, która chce powrócić do ezoterycznej, duchowej i chrześcijańskiej kamienicy pozostaje na razie zagadką.

** [dopisek 22.07. - spojrzałem rano na kalendarz, a tam 20.07. to imieniny Hieronima (Bosch o którym pisałem i który fantastyczne, symboliczne obrazy malował!). Patrzę na dzień 21.07., a to imieniny Daniela! W ten dzień nad ranem nam się śniły sny, a ja interpretowałem je. A dzień dzisiejszy? Oczywiście Maria Magdalena w kalendarzu, czyli ta, która jako pierwsza zaczęła głosić uczniom swoją wizję zmartwychwstałego, a to od dzisiaj upubliczniony został ten tekst!]

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 33 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna