PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Neognostyczna mistyka Kursu cudów PDF Drukuj
Napisany przez Ryszard Mucha   
31 maja 2011

Kurs cudów – księga zawierająca 1111 stron, zwana Biblią XXI wieku, jest podręcznikiem dla tych, którzy pragną poznać Rzeczywistość. Rzeczywistość przedstawiona w Kursie nie jest kolejną doktryną, zbiorem przekonań, które wystarczy zaakceptować lub odrzucić. Jest Ona samym Bogiem, istotą wszystkiego, ostatecznym rozwiązaniem i celem każdego człowieka.

 

Oczywistą więc rzeczą jest, że aby poznać Prawdę - nie wystarczy zapoznać się z treścią Kursu, który obok metody, która jest jego zasadniczą treścią, prezentuje także doktrynę. Kurs jest jednak przede wszystkim narzędziem, które właściwie użyte, umożliwia realizację planu Jezusowego. Bo, jak wiemy, Jezus po to pojawił się na Ziemi, aby umożliwić ludziom zbawienie, dać im szansę uczestniczenia w życiu wiecznym. Czym jest to życie? Jak słyszymy w modlitwie, wypowiedzianej przez naszego Zbawcę:

 

„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie,

jedynego prawdziwego Boga

i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.” (Jan. 17,3)

 

Jak widzimy, to właśnie poznanie Boga i jego Syna jest istotą zbawienia i przejścia do życia wiecznego. Nie bez związku z zacytowaną modlitwą Jezusa wypowiada się apostoł Paweł w następujących słowach. Kieruje je do wierzących w Efezie, zapewniając ich o swej modlitwie za nich, w intencji poznania Boga:

 

„Nie przestaję dziękować za was i wspominać was w modlitwach moich,

aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały,

dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego… (Efez. 1,16-17)

 

Nowy Testament świadczy w wielu miejscach o tym, że warunkiem poznania Boga jest wewnętrzna przemiana człowieka. Nie jest to jakaś drobna poprawka, korekta charakteru, czy też staranie się. Potrzebna jest zmiana rewolucyjna. Dlatego też Kurs cudów w swym oryginalnym, angielskim tytule (A Course In Miracles) wykorzystuje grę słów. Oznacza bowiem nie tylko kurs ale i coś, co możemy przetłumaczyć jako „Cudowna przemiana” (gr. metanoia). Aby się przekonać, jaki ta przemiana ma związek z wejściem do Królestwa Bożego, przeczytajmy fragment rozmowy Jezusa z Nikodemem:

 

„Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci,

jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. (…)

Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci,

jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha,

nie może wejść do Królestwa Bożego. (Jan. 3,3-5)

 

Ta przemiana, nazwana przez Jezusa nowym narodzeniem, prowadzi do ujrzenia Królestwa Bożego. Jezus zapewnia Nikodema o tym, że ujrzenie Królestwa (czyli jego poznanie) jest tym samym co wejście do Niego. Aby dopełnić ten krótki biblijny wstęp do Kursu cudów, posłuchajmy jeszcze raz Jezusa:

 

„Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże,

odpowiedział im i rzekł: Królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie,

ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: tam;

oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was.” (Łuk. 17,20-21)

 

Pytający Jezusa ludzie nie dostrzegali tego, co dla Jezusa było obecne w sposób oczywisty. On widział i wiedział, a celem jego misji było doprowadzenie jego uczniów do tej samej zdolności. Kurs cudów jest instrumentem służącym spełnieniu Jezusowego planu. W jaki sposób ten cel może być osiągnięty? Pierwszym warunkiem jest podejście do Kursu jako do podręcznika ćwiczeń duchowych, a pozostawienie spraw doktrynalnych na drugim miejscu. Powód jest prosty i zrozumiały. Aby móc poznać niewidoczną dla fizycznych oczu Rzeczywistość – przekształcić musimy swoje zdolności poznawcze. Tu dochodzimy do istotnej nauki o naszych władzach poznawczych.

 

Kurs posługuje się dwoma technicznymi terminami. Są nimi: „postrzeganie” i „poznanie”. Postrzeganie (percepcja) jest wynikiem interpretacyjnego postanowienia. Zjawisko znane w psychologii, jakie tej decyzji poznawczej towarzyszy, nazywane jest przez Kurs projekcją. Ludzkość od pokoleń tkwi w głębokim uzależnieniu od tradycji percepcyjnej. Ta tradycja przekazywana społecznie utwierdza każdego w błędzie poznawczym. Możemy tu mówić o zbiorowej „halucynacji” lub zjawisku podobnym do marzenia sennego. Podstawą owej projekcji, jej zasadą, jest ego. Ego wytwarza błędne utożsamienie z ciałem, które jest odrębne od swego otoczenia. W ten sposób powstaje oddzielenie rodzące konflikt, atak i związany z nimi lęk. Wniosek jest oczywisty. Świat, który postrzegamy, nie jest rzeczywistym światem, a już tym bardziej światem stworzonym przez Boga. Chyba że za boga tego postrzeganego świata uznamy ego. Postrzeganiu towarzyszy szereg złudzeń. Jednym z nich jest silne przekonanie o tym, że najpierw istniał obiektywny świat, a potem dopiero sami go dostrzegliśmy. Proces jest jednak odwrotny – to my najpierw decydujemy o swym „losie” i otaczającym nas świecie, a dopiero potem go postrzegamy.

 

Poznanie jest jedynym poprawnym sposobem rozpoznania Rzeczywistości. Jego istotą jest zjednoczenie. Tylko bowiem przez zjednoczenie podmiotu z przedmiotem doświadczamy tego samego, co Ten, którego poznajemy. Poznanie możliwe jest dopiero wtedy, gdy zrezygnujemy z postrzegania. To bowiem do tego stopnia zasłania nam Rzeczywistość, że wydaje nam się iż Bóg jest daleko od każdego z nas, bliźni są odrębnymi istotami, a naszym kresem jest śmierć. „Nie można dwom panom służyć.” Postrzeganie wyklucza poznanie i odwrotnie. Ten, kto poznał, nie podlega już halucynacji. We wszystkim widzi jedność, a miłość jest zasadą spajającą pozornie oddalone przedmioty. To także znajdujemy w modlitwie Jezusa:

 

„Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie,

a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli…”(Jan. 17,21)

 

Jak już powiedziałem wyżej, Kurs nie jest wykładem doktryny, ale podręcznikiem zmierzającym do takiego wyćwiczenia umysłu, aby uczeń mógł przejść od ulegania złudzeniom percepcyjnym do poznania (doświadczenia) nagiej prawdy. Mają temu pomóc dwa narzędzia. Pierwsze to stosowanie się do wskazówek 365 lekcji Kursu, drugie zaś to „praktyka odpuszczania”. Jest ona w ścisłym sensie metodą Jezusową. Poświęćmy na koniec kilka słów metodzie, która przeprowadza nas od percepcji do poznania. W Modlitwie Pańskiej mówimy:

 

„I odpuść nam nasze winy,

jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (…)

Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia,

odpuści i wam Ojciec wasz niebieski.

A jeśli nie odpuścicie ludziom,

i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych. (Mat. 6,12-15)

 

Jezus pokazuje tu, jaki ścisły związek zachodzi pomiędzy odpuszczaniem przez nas naszym bliźnim a odpuszczeniem, jakiego spodziewamy się otrzymać od Boga. Jedno warunkuje drugie. Chodzi tu o warunek naszego zbawienia. Kurs wyjaśnia ten związek pokazując jedność, jaką w Rzeczywistości stanowimy z naszymi bliźnimi. Oni są nami, a my nimi. Odpuszczając im – odpuszczamy sobie. Odpuszczanie bliźnim skutkuje nie tylko naszym zbawieniem, ale także przyczynia się do zbawienia naszych bliźnich. To jest druga strona procesu przebaczania. Czytamy bowiem:

 

„Którymkolwiek grzechy odpuścicie,

są im odpuszczone,

a którym zatrzymacie, są zatrzymane.” (Jan. 20,23)

 

Mamy tu zapewnienie, które daje nam wielką władzę, ale także nakłada na nas ogromną odpowiedzialność. Dzięki tej praktyce niesiemy zbawienie wszystkim potrzebującym. Dzieje się to w sposób ukryty (mistyczny), a posiada widoczny skutek w postaci prowadzenia ku metanoi. Odpuszczenie, o którym mówi Kurs, różni się jednak od odpuszczenia w zwykłym rozumieniu tego słowa. Zazwyczaj odpuszczamy winy, uważając je za rzeczywiste, podczas gdy wg Kursu są one jedynie naszym złudzeniem. Odpuszczenie polega więc na uznaniu win naszych bliźnich za niebyłych. Prowadzi nas do widzenia ich jako świętych i doskonałych. W ten sposób nasza wiara czyni cud powodujący ich osobistą przemianę. Polega ona oczywiście na ich osobistym przejściu od percepcji istnienia złego świata do poznania rzeczywistego – stworzonego przez Boga świata.

 

Jeszcze krótka wzmianka doktrynalna. Bóg nigdy nie stworzył świata, który mógłby ulec jakiemukolwiek skażeniu. Jego Wola jest nieodwołalna i doskonała. Podobnie i człowiek, którego stworzył Bóg. Był, jest i zawsze będzie doskonały i święty. Jest jednością z Bogiem i ze wszystkim, co zostało stworzone. To jest zawsze istniejące i nieporuszone Królestwo Boże, którego poznanie (gnoza) jest dla każdego dostępne. Ty sam w Rzeczywistości (w Chrystusie) jesteś zawsze szczęśliwy i pojednany z Bogiem. Masz życie wieczne, znajdujesz się poza cierpieniem i śmiercią. Radość, pokój i miłość to twoje wieczne atrybuty. Czy chcesz tego doświadczyć?  Potraktuj Kurs cudów jak książkę kucharską. Nie ograniczaj się jednak do jej lektury, ale sporządź przy jej pomocy smaczny posiłek i zjedz go! Tylko wtedy poznasz smak Boga. Same słowa, jak mówi Kurs, są tylko symbolami symboli. Rozpoznaj to, co one oznaczają – Chrystusa, który jest poza czasem i przestrzenią, On jest w mistycznej Rzeczywistości jedynym i świetlistym TOBĄ.

Polska strona o Kursie cudów: http://www.kurscudow.org/

 

Komentarze  

 
#61 2012-02-07 20:48
Do ludzi, którzy karmią się rzeczami takimi jak ten kurs:
Prawda jest odwróceniem tego co robicie…
Żaden trening umysłu nie zbuduje wam nieba,
to co budujecie w waszych głowach jest klatką.

Prawda jest jak powiew wiatru, jak szept w duszy
dotyka serca człowieka i wywołuje łzy wzruszenia
Prawda jest tak delikatna, jak motyl
Ona jest jak wdzięczna, cicha, piękna i słodka melodia,
którą słyszą ludzie o jasnych i czystych spojrzeniach
ich uśmiech jest jak ciepły promień słońca
jak kwiat co rozkwita pomału

Siła którą tworzycie, świat, który budujecie…
Jest przytłaczający, nie ma w nim miejsca dla prawdy.
 
 
#60 ryszard 2011-06-07 10:06
Chętnych do porozmawiania nt. Kursu cudów zapraszam na kurs-cudow.pl
 
 
#59 Gnosis 2011-06-02 23:57
ps-Do Ormusa

Oczywiście miałem na myśli rozejście się na facebooku,a nie na tym portalu pistis.pl

Też życzę tobie pokoju
 
 
+1 #58 ryszard 2011-06-02 20:43
Cytuję przmk:
Ryszard napisał:
"Po kilku miesiącach ćwiczenia wg wskazówek Kursu doświadczyłem otwarcia się jednego lub kilku czakramów. Nie zdarzyło mi się to nigdy wcześniej w życiu. Wszystko wokół zobaczyłem w nowym i nadzwyczajnym dla mnie wymiarze."
To akurat bardzo ciekawe. Da się to jakoś szerzej opisać?


przmku, pytasz, więc Ci szczerze odpowiadam. O metodzie pisałem w artykule, więc się nie będę powtarzał. Teraz o jednym z jej skutków, o którym akurat wspomniałem w komentarzu (są i inne).

W nocy odczułem, jakby ktoś lub coś dokonywało operacji na mojej głowie. Było to trochę bolesne. Nie obudziłem się, ale byłem tego bardzo wyraźnie świadomy. Rano wstałem i zobaczyłem, że wszyscy ludzie, łącznie z tymi na ulicy, są moimi bliskimi zupełnie znajomymi ludźmi. Czułem radość bez żadnego widocznego powodu jakby tryskała ze mnie fontanna. Ponieważ w ciągu poprzednich lat życia byłem oziębłym samotnikiem, to odczuwanie wszystkiego wokół przy pomocy serca nasunęło mi myśl, że upodobniłem się do kobiet. Spostrzegłem, że wszyscy, zarówno kobiety jak i mężczyźni są niezwykle piękni. Zakochałem się we wszystkich ludziach. Spostrzegłem, że czuję myśli niektórych osób. W czasie medytacji z łatwością zacząłem łączyć się z dowolnymi osobami, a także ze wszystkimi, których wybiorę jednocześnie. Bez trudu mogłem umieścić swoje myśli w umyśle dowolnego człowieka. Dostrzegłem też tego materialne dowody. Itd. itd...

Ta transformacja jest wyraźnie związana z codziennym i wytrwałym praktykowaniem Kursu cudów. To co opisałem jest tylko wstępem do tego, czego doświadczyłem potem i czego mogę, jak wierzę, doświadczyć w przyszłości.
 
 
+1 #57 ORMUS 2011-06-02 20:36
Pokój z Tobą.
 
 
#56 Gnosis 2011-06-02 20:22
Ormusie cóż bywa i tak,nie każdy musi postrzegać jak ty, wierz sobie w co tam chcesz,to twoje życie,więc nic mi do tego.
Życzę tobie powodzenia na ścieżce w tym kursie cudów i Ryszardowi też i tym miłym akcentem możemy się rozejść w pokoju.
 
 
-1 #55 ORMUS 2011-06-02 18:37
Jeśli chodzi o Prokopiuka to nie mamy o czym rozmawiać. Ale faktycznie skrajnie się różnimy bo obaj patrząc na kolor biały, ja widzę biały a ty twierdzisz że z kontekstu wynika że jest czarny.
 
 
-1 #54 Gnosis 2011-06-02 17:48
ps 2 oczywiście nie przeszkadza mi to że tu pisujesz bo to portal dla wszystkich,ale pozwolisz że na mojej stronie profilu to ja decyduję kto będzie moim znajomym,ty też w swoim życiu w realu,też chyba ze wszystkimi się nie kolegujesz bo nie odbieracie na tych samych falach-być może tak jest a może nie,ja mam inny charakter Ormusie i inne doświadczenia życiowe także raczej dobieram sobie ludzi którzy w 70-90% podobnie myślą,czują jako bliskich znajomych i przyjaciół.To już wszystko.
 
 
#53 Gnosis 2011-06-02 17:43
ps-może ujmę to tak Ormusie i Ryszardzie was kurs cudów inspiruje a mnie to ,,nie kręci''i to już wszystko na ten temat.

Co do ciebie Ormusie faktycznie poczytałem twój profil i tablice dokładnie i jednak skrajnie się różnimy więc usunąłem ciebie z mojego profilu-zbyt dużo różnic,po prostu szanując ciebie-ale nie odbieramy na tych samych falach.Wiem z doświadczenia że jak są duże różnice to nic ze znajomości nie wyjdzie na dłuższy etap,także proszę uszanuj moją decyzję takie jest już życie,życzę tobie żebyś odnalazł super znajomych na facebooku i odnalazł realizację Prawdy i Ducha.
Pozdrawiam
 
 
-1 #52 Gnosis 2011-06-02 17:34
Ormusie

Jerzy Prokopiuk fakt dobrze się wypowiada o kursie cudów-ale z całego kontekstu wynika że uznaje ją ZA GNOZĘ REGRESYWNĄ nie mówi on że kurs cudów jest zły ale że widzi tylko jedną stronę rzeczywistości a umniejsza świat materialny,i po drugie Prokopiuk czuję się Antropozofem i Chrześcijaninem ,a Antropozofia afirmuje materię choć naucza też że jest to tylko tymczasowy Dom.Nie będę tu przytaczał fragmentu książek Steinera bo post by wyniósł z 20 stron.
W Antropozofii też są ćwiczenia medytacyjne-kontemplacyjne ale nie wyklucza się też intelektu.
Mnie kurs Cudów nie przekonuje i może poprzestańmy na tym powiem szczerze że jestem już zmęczony tym tematem więc ja go zamykam-tzn nie będę pisał już w tym temacie kursu cudów bo to nie ma sensu,po co się powtarzać.
 

Aby uczestniczyć w dyskusji musisz być zalogowany.

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 55 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna