PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Kalendarium dziejów braci polskich - wiek XVII PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
11 listopada 2011

WIEK XVII

7 – 27 marzec 1601 – słynny synod ministrów w Rakowie, gdzie w formie seminarium teologicznego zebrały się najtęższe umysły ówczesnego arianizmu: Piotr Brelius, Jan Franconius, Andrzej, Krzysztof i Stanisław Lubienieccy, Hieronim Moskorzowski, Krzysztof Ostorodt, Krzysztof i Piotr Przybyłowscy, Faust Socyn, Piotr Stoiński, Stodolski, Walenty Szmalc i Jan Völkel. Synod w Rakowie będzie ponowiony rok później, już w gronie ponad pięćdziesięciu uczestników. W obu synodach prelegentem jest Faust Socyn (tzw. wykłady rakowskie)

1602 – powstaje w Rakowie tzw. Akademia Rakowska. Finansuje ją Jakub Sienieński, poseł sejmowy, uczestnik rokoszu sandomierskiego. Miała 5 klas, a także studium teologii, formalnie bez praw akademickich. Znana była z wysokiego poziomu nauczania i tolerancji, przyciągała nie tylko młodzież ariańską, ale i katolicką. Uczęszczali do niej również cudzoziemcy. Do grona pedagogów Akademii, którzy wprowadzili do polskiej metodyki metodę poglądową, należeli m.in.: Jan Szlichtyng (teolog braci polskich i biblista, autor komentarzy do Nowego Testamentu), Jan Crell (teolog pochodzenia niemieckiego, jej rektor w latach 1616-1621), Marcin Ruar (myśliciel religijny działający w Polsce, ideolog braci polskich, od 1621-1622 jej rektor), Joachim Stegmann (matematyk i myśliciel religijny pochodzenia polskiego, autor nowoczesnego podręcznika do matematyki).

W Akademii uczono języków: łacińskiego, polskiego, niemieckiego, włoskiego, francuskiego, logiki, etyki, retoryki, matematyki, zapoznawano z elementami prawoznawstwa, polityki i nauk przyrodniczych. Teologii uczono w języku polskim.

Największy rozkwit Akademii Rakowskiej przypadał na lata 1616-1630, kiedy zwano ją sarmackimi Atenami. W tym czasie liczyła ponad 1000 uczniów, w tym wielu cudzoziemców.

W Akademii nie stosowano kar cielesnych, a jedynie moralne, „honorowe”. Tolerowane były wszelkie poglądy religijne, w regulaminie szkoły jeden z punktów mówił wyraźnie:

 

 

„(…) każdemu uczniowi niech będzie wolno modlić się w taki sposób, jaki mu nakazuje sumienie i religia, w której został wychowany”

Przepisy wymagały również zachowania od uczniów higieny osobistej – czystości ciała i ubioru – oraz czystości i zachowania porządku w miejscu zakwaterowania.

Te cechy Akademii Rakowskiej stawiają ją na tle ówczesnych czasów rzeczywiście jako niezwykle postępowej. Dla przykładu aby uczyć się w Uniwersytecie Jagiellońskim należało mieć zezwolenie swojego proboszcza. Zasady szczególnej higieny, nas może nie dziwią, ale w tamtych latach Francuzi dopiero pracowali nad wynalezieniem perfum, a architektom Wersalu nie przyszło do głowy by stworzyć chociaż jedną ubikację. Niestosowanie kar cielesnych jest również rzeczą nad wyraz postępową. Jeszcze półtora wieku później, Józef Wybicki uczęszczając do kolegium Jezuitów pisał o nim:„Chawlono bojaźń, podłość, zdrętwiałość (…). Zgoła co dzień bito, co dzień słyszałem jęk, prośby uczniów; tyraństwo nauczycieli było zwykłym tej szkoły obyczajem”.

Równolegle do Akademii Rakowskiej powstaje w Rakowie drukarnia „Typographiae Racovianae”, która wkrótce dorównuje najlepszym tego rodzaju drukarniom w Europie.

1605Powstaje „Katechizm Rakowski”. W początkach XVII wieku powszechnie został wśród braci zaakceptowany unitarianizm (wiara w to, że Bóg jest jednoosobowy i jest nim Bóg Ojciec, Jezus jest zaś wybranym przezeń człowiekiem i po zmartwychwstaniu wywyższonym, Duch św. to moc Boga). Uznali więc, że nadszedł czas na opracowanie podstaw ich wiary. Opracowali go: Hieronim Moskorzowski, Piotr Stratorius, Walenty Szmalc i Jan Volkel.

Jest to dzieło staropolskiego piśmiennictwa, które zyskało szeroki rozgłos na świecie. Jest to jedyne polskie dzieło, które wywołało na zachodzie skandal tej miary, że stało się przedmiotem debaty w parlamencie angielskim. Katechizm braci polskich płonął na stosach w Anglii, Niemczech i Niderlandach. Do dzisiaj służy on nadal argumentacji unitarian w Wielkiej Brytanii i w USA.

1606-1609 – Rokosz Zebrzydowskiego (rokosz sandomierski) – bunt szlachty po śmierci Jana Zamojskiego przeciw królowi Zygmuntowi III Wazie. Królowi zarzucano faworyzowanie jezuitów oraz cudzoziemców i przypisywano zamiar objęcia władzy absolutnej. Zygmunt III Waza dążył do ustanowienia dziedziczności tronu i pozbawienia szlachty większości przywilejów.

Spór zaognił konflikt z wpływowym Janem Zamojskim oraz ultrakatolickie nastawienie monarchy, które było niechętnie widziane przez różnowierców, w tym braciom polskim. W akcie wypowiedzenia posłuszeństwa królowi uczestniczyło 7 tys. osób, uniwersały podpisało jednak tylko 620, z czego widniały podpisy zaledwie 10 braci polskich. Szczególny udział w rokoszu miał Jakub Sienieński, fundator Akademii Rakowskiej, który dla działalności rokoszowej zastawił część swoich dóbr.

Mimo że wśród rokoszan przeważali katolicy, z Zebrzydowskim, fundatorem Kalwarii na czele, to dotknięci próbą wygnania z kraju jezuici próbowali wbić królowi przekonanie, że wszystkiemu winni są arianie. Podsuwano mu pomysł zniszczenia Rakowa, jako karę dla Sienieńskiego.

Piotr Skarga wzywa króla z ambony by wytępił wszystkich arian. Pisze prace przeciw braciom polskim. Polemizuje z nim Hieronim Moskorzowski, który kunszt polemiczny Skargi podsumowuje w słowach:

„Na nas prawdy trzeba, dowodami gruntownymi obwarowanej, dziecinne igrzyska i babie baśnie jużesz u nas miejsca straciły”

Rozdrażnieni jezuici co raz bardziej zaczynają zachęcać do pogromów wyznaniowych. Często dochodzi do napadów na cmentarze protestanckie. W Krakowie podmówiony motłoch wtargnął na cmentarz kalwiński, gdzie nie tylko dewastował nagrobki, ale i wyciągał ciała zmarłych wlekąc je po ulicach na sznurach.

Po rokoszu jezuicka dyplomacja w Rzeczpospolitej uświadamia sobie, że stojąc na pozycji zwolenników monarchii absolutnej jest na pozycji straconej. Od tej pory zaczyna kontrreformacja w Polsce działać w taki sposób, że ambona i publicystyka stopniowo utrwalają obraz – wolny szlachcic to katolik.

1609 – Hieronim Moskorzowski dokonuje przekładu Katechizmu Rakowskiego na język łaciński, dedykując go angielskiemu królowi Jakubowi I.

1611 – Bracia Polscy przeżyli szok. Kontrreformacja poczynała już sobie coraz śmielej i stała się w Rzeczpospolitej rzecz niesłychana: sąd królewski skazał na śmierć, a wyrok wykonano, mieszczanina z Bielska Podlaskiego, Iwana Tyszkowica, za to, że mieniąc się bratem polskim odmówił złożenia przysięgi na Świętą Trójcę!

Andrzej Lubieniecki tak oto wydarzenie opisał:

„A wtem przychodzili do stosa drew ułożonych, nagotowanych, na których miał być spalony, tedy mnisi i księża kazali się z nim zastanowić. Ukazowali mu on stos drew mówiąc: „Upamiętaj się, nędzniku, bo jeśli się nie upamiętasz, będziesz spalony”. A on głośno i zapalczywie rzekł: „Nic mi niestraszne są drwa. Idźcie precz ode mnie, a pokój mi dajcie, wy zwodziciele, słudzy antychrystowi! Pewienem ja jest tego z łaski bożej, iż to najświętsze nabożeństwo Pana Chrystusowe, którego się ja trzymam, jest prawdziwsze niż wasze antychrystowskie, w którym dla wiary od waszej różnej ludzi mordujecie, a tego nigdy Pan Chrystus nie czynił ani prawdziwi naśladowcy i słudzy jego”

I dalej skazany wołał

„Owszem, przestrzegam was wszystkich, żeby się strzegli tych francuskich nabożeństw, które by rady wszystkie ludzi inszych nabożeństwa z świata wygładziły, bo są krwie ludzkiej nienasycone, jako to teraz i na mnie spotwarzonym a niewinnym obaczycie (…) I zaraz począł się modlić (…). Co gdy już skończył, przystąpił kat do niego i rzekł mu, aby mu język podał, a kat, kliszczami go wziąwszy i wyciągnąwszy, urznął. A Iwan zaraz ręką gębę zatulił. A potem go kat ściął, rękę i nogę odciął mu, a zebrawszy sztuki ciała jego odcięte, na on stos drew pokładł, a potem i głowę włożył i spalił”.

Ten sam los spotkał innego brata polskiego, z pochodzenia Włocha, Piotra Franco, który w dniu procesji Bożego Ciała odważył się na stopniach ołtarza przemówić do zgromadzonych, wskazując brak podstaw biblijnych dla tej uroczystości. Za namową królowej Konstancji Habsburżanki i księdza Piotra Skargi i pomimo wstawiennictwa za nim wielu protestantów, wydano nań wyrok równie okrutny i bestialski. Z jego powodu protestowali na sejmie dysydenci. Sprawa była głośna również z tego powodu, że rozjuszony tłum wykorzystał sposobność, żeby zniszczyć tamtejszy budynek zboru kalwińskiego wraz ze znajdującą się biblioteką i archiwum. Niektórzy spośród kalwinów cudem uszli z życiem.

Listopad 1612 – przejęty ideami braci polskich Jan Crell przybywa z Altdorfu do Polski. Później stanie się jednym z najwybitniejszych myślicieli w gronie socynian. Dzieła Crella cieszyły się dużym rozgłosem aż do końca XVII wieku, a nawet jeszcze w wieku XVIII. Z szacunkiem wyrażał się o nich Hugo Grocjusz, który pod ich wrażeniem nawiązał kontakt z Crellem; interesował się nimi Marin Mersenne, cenił Sorbiere, znał dobrze Bayle i John Locke, czytywał Izaak Newton. Jego dzieła wywoływały gromy oburzenia w kręgach ortodoksyjnych teologów katolickich, luterańskich i kalwińskich. Opracował też nowe wydanie Katechizmu Rakowskiego z 1609 roku wraz z Marcinem Ruarem.

1619 – Nasila się proces likwidacji zborów braci polskich na mocy aktów ustawodawczych i edyktów prawnych. Z rozkazu Zygmunta III zamknięto zbór w Nowogródku, wcześniej mocą dekretu króla zlikwidowano zbór w Międzyrzeczu, a Poznań zakazuje w 1619 roku osiedlania się protestantom w mieście.

1623 – Raków zostaje zostaje złupiony. Dokonują tego podmówieni przez katolickich zelotów lisowczycy (oddział lekkiej jazdy polskiej). Ogromną stratę ponosi Jan Crell - całkowicie zniszczona została jego biblioteka, pieczałowicie tworzona wielkim nakładem sił i finansów. Na szczęście nie było go wówczas na miejscu. Przezwycięża jednak poczucie przygnębienia i pozostaje w Rakowie. Marcin Ruar jednakże pod wpływem najazdu zrzeka się urzędu rektora Akademii. W latach następnych miasteczko jeszcze kilkakrotnie musi wykupywać się od grabieży włóczących się po okolicach rozpuszczonych oddziałów, co przyspiesza śmierć Walentego Szmalca i Andrzeja Lubienieckiego, a Hieronima Moskorzowskiego przyprawia o ciężką chorobę, która 19 lipca 1625 roku powoduje jego śmierć.

Hieronim Moskorzowski był sztandarową postacią wśród braci polskich. Uczestniczył zarówno w życiu politycznym kraju, jak i w kształtowaniu braci polskich. Poświęcał czas na ich obronę, bronił również wszystkich innych dysydentów.

Jego traktaty polemiczne – pisał Zbigniew Ogonowski – będące odpowiedzą na antyariańskie pamflety Skargi, pokazują, że Skarga znalazł w nim godnego siebie przeciwnika, jeśli chodzi o język i styl. Doborem argumentów i poziomem umysłowym bije Moskorzowski Skargę na głowę.

1625 – Szwedzi atakują Rzeczpospolitą.

1627 – Od początku tego roku władze miejskie Krakowa postanawiają nadawać prawa miejskie tylko tym innowiercom, którzy przejdą na katolicyzm. Dodatkowo do myślenia dysydentom dała akcja katolickiej młodzieży, która w chłodny, styczniowy dzień porwała brata polskiego Stanisława Lubienieckiego, potwornie go bijąc, wielekroć zanurzając w lodowatej rzece. Pobitego i przemokniętego tłum wlókł dalej, znęcając się nad nim, dopóki ktoś nie dopomógł mu niemal cudem ujść z rąk oprawców.

Wiosną jezuici rozpuszczają plotki i podają treść sfingowanego przez siebie listu, jakoby lubelscy bracia polscy sprzyjali Szwedom, modlili się za nich, knuli zdradę na rzecz Szwecji i Siedmiogrodu. Zarzuty o zdradę były jednak na tyle absurdalne, że łatwo bracia się z tego oczyścili. Wodę na młyn już jednak puszczono.

W nocy z 1 na 2 sierpnia podmówiony przez jezuitów motłoch napada na dom kasztelana bełskiego i kalwina w jednej osobie – Andrzeja Firleja. Wraz z jego ludźmi broni domu kasztelana grupa braci polskich, między innymi odpiera ataki Andrzej Lubieniecki. Motłoch niszczy zarówno zbór kalwiński jak i braci polskich.

Przykład braci polskich w Lublinie pokazuje mechanizm działania kontrreformacji w Polsce.

1629 – Wojna polsko-szwedzka dobiegła końca.

1630 – w Rakowie wydano najpełniejszy do tej pory zarys doktryny braci polskich pt. De vera religione, Jana Völkela.

1634Bracia polscy podjęli misję, której przewodniczył Marcin Ruar, w Niderlandach, polegającą na podjęciu ze zwolennikami Arminiusza, czyli remonstrantami, rozmów na temat ewentualnego zjednoczenia. Do zjednoczenia nie doszło, ale odnoszono się do siebie z nieskrywaną sympatią i niejednokrotnie składano sobie wzajemne wizyty.

1638Zamknięcie i zniszczenie wszystkich instytucji ariańskich w Rakowie. Powodem tego była sprawa zniszczenia przydrożnego krzyża przez kilkunastu nierozsądnych uczniów Akademii, którzy wyszli na wycieczkę pod opieką nauczyciela Salomona Paludiusa. Krzyż ten był oczywiście postawiony w sposób prowokacyjny, na spornym terenie. Był to w zwyczaju katolików, by budować i stawiać kapliczki, bądź krzyże na terenach spornych z dysydentami lub na graniczących z ich posiadłościami.

Tę sprawę wykorzystali jako pretekst i nagłośnili: biskup krakowski Jakub Zadzik, wojewoda sandomierski Jerzy Ossoliński i nuncjusz papieski Honorato Visconti. Doprowadzili oni do zamknięcia Akademii i zniszczenia wszystkich instytucji ariańskich w Rakowie na mocy wyroku sejmowego z kwietnia 1638, mimo obrony ze strony posłów-innowierców. Nie będzie zaskoczeniem, kiedy wspomnimy o tym, że cały proces miał wiele uhybień proceduralnych, zaś całe wydarzenie było tylko pretekstem do niszczenia ruchu braci polskich.

1644 – władze Gdańska usuwają Marcina Ruara z miasta i postanawiają pozbyć się wszystkich innych braci polskich.

1645 Toruń – Zwołana z inicjatywy króla Władysława IV Colloqium charitativum, „rozmowa przyjacielska”miała na celu załagodzenie i pojednanie różnych konfesji w obliczu przygotowywanej rozprawy ze światem islamu. Brali w niej udział również bracia polscy. Trzymiesięczne obrady nic nie dały, poza jeszcze ostrzejszym uwypukleniem różnic między Kościołem katolickim a Kościołami protestanckimi.

1646 – Coraz większy rozgłos w gronie braci polskich nabiera Jan Ludwik Wolzogen, baron austriacki, który zauroczony ideami braci zostawił Austrię i zamieszkał w Polsce, stając się czynnym działaczem na rzecz arianizmu. Zachęcony przez nowych współbraci pisze uwagi krytyczne do „Medytacji o pierwszej filozofii” samego Kartezjusza.

1647Sąd sejmowy wydał nakaz zamknięcia wszystkich szkół i drukarni braci polskich na terenie całej Rzeczpospolitej. Od tego momentu za drukowanie, rozpowszechnianie a nawet posiadanie książek braci polskich groziła konfiskata majątku i banicja. Przeciwko opowiedzieli się nie tylko bracia polscy, ale i wszyscy pozostali innowiercy, z obawy o precedensy, które mogą i ich swobody ograniczyć.

Największy oddźwięk nabrała sprawa Jonasza Szlichtynga, który wydał w 1642 roku książeczkę po łacinie, prawodpodobnie w Niderlandach, pt. Confessio fidei christianae…, będącą bardzo zwięźle ujętym wyznaniem wiary braci polskich. Została przetłumaczona na język holenderski, niemiecki i francuski. W roku 1646 kolejny nakład łaciński uzupełnia polski przekład pt. Wyznanie wiary zboru tych, które się w Polsce chrystiańskim tytułem pieczętują.

Książka staje się powodem wezwania Jonasza Szlichtynga przed sąd sejmowy pod zarzutem rozpowszechniania bluźnierstw i niepodporządkowania się wyrokowi z roku 1638.  Na szczęście Szlichtyng przezornie nie stawił się na sąd, gdyż został skazany na infamię, karę śmierci i konfiskatę dóbr.

Od tego czasu musiał się tułać po Niderlandach, Siedmiogrodzie, a później ukrywać się po dworkach w Polsce.

1648 – Umiera król Władysław IV. Postać kontrowersyjna i niestała, która raz ukazuje się jako głosząca hasła tolerancji, mająca wśród dworzan braci polskich, innym razem ograniczająca ich prawa. Raz wydawał się być nieprzyjazny Polsce, innym razem deklarował do niej miłość. Król pragnął odzyskać tron Szwecji, a także uderzyć na Turcję. Przed tym drugim powstrzymał go na szczęście sejm i senat. Niemniej jednak polityka króla przysporzyła nowych wrogów Rzeczpospolitej – rozwścieczonych kozaków (którym wiele naobiecywał).

Okres bezkrólewia owocuje manifestacją przeciw braciom polskim, która odmawiała im miana chrześcijan i wykluczała przez to z wcześniejszych postanowień Konfederacji Warszawskiej. Akt ten jednak pozbawiony był mocy prawnej. Podobny manifest ogłoszono w 1632 roku, ale został on wówczas oprotestowany przez cały obóz protestancki i zniesiony uchwałą sejmową tego samego roku. Tym razem jednak bracia polscy zostali osamotnieni, bez wsparcia innych protestantów.

Od bezkrólewia roku 1648 bracia polscy znaleźli się w Rzeczpospolitej poza prawem.

20 listopad 1648 – Królem Polski zostaje wybrany Jan II Kazimierz Waza, brat Władysława IV i syn Zygmunta III Wazy.

Rzeczpospolita traci z roku na rok prymat najbardziej tolerancyjnego państwa w Europie, stając się widownią coraz to bardziej bulwersujących procesów o herezje.

1648 – 1655Powstanie Chmielnickiego. Kozactwo i chłopstwo ruskie pod wodzą hetmana kozackiego Bohdana Chmielnickiego buntuję się przeciw polskiej szlachcie.

1655 – 1660Potop szwedzki. Szwedzki najazd na Polskę.

Wojna była kontynuacją wcześniejszych wojen z Rzeczpospolitą, miała też swoje źródło w pretensjach Wazów do tronu szwedzkiego. Używali oni oprócz tytułu „króla Polski” również tytuł „króla Szwecji” na swoich dokumentach i pieczęciach (czynił tak Jan Kazimierz).

Polityka Jana Kazimierza powoduje powszechne wzburzenie szlachty i magnaterii, panuje opinia, że gubi Rzeczpospolitą.

Polska, wyczerpana przez wojny z Kozakami i Rosją, staje się łatwym łupem dla Szwedów.

19 lipca 1655 – protestancki król Szwecji Karol X Gustaw wpływa z 39 okrętami do Szczecina. Tam nakazuje wydrukowanie broszur i ich kolportaż. Treścią broszur były powody wystąpienia króla Szwecji przeciwko Rzeczpospolitej, w których obwinia o to Jana Kazimierza.

Armii Arvida Wittenberga towarzyszy skazany na banicję podkanclerzy koronny Hieronim Radziejowski.

Liczne sukcesy Szwedów, wzburzenie wobec króla Jana Kazimierza powodują, że Karolowi Gustawowi przysięgają wierność przedstawiciele siedmiu województw w Koronie: krakowskiego, sandomierskiego, lubelskiego, bełskiego, kijowskiego, ruskiego i wołyńskiego. Wkrótce również dołączają chorąży Aleksander Koniecpolski i wielki hetman koronny Rewera Potocki.

Sytuacja braci polskich w przededniu wojny była tragiczna. Wszelkimi środkami prawnymi i nieprawnymi starano się ich wyeliminować z życia publicznego i unicestwić samo wyznanie. Nie dziwne, że podporządkowanie się Rzeczpospolitej królowi szwedzkiemu uznali za zrządzenie Boże, jak zresztą wszyscy inni dysydenci.

Jerzy Nemirycz, brat polski, proroczo rozumował:

albo Bóg, dawszy królowi J.M. szwedzkiemu victoriam, oswobodzi affictus dissidentes [uciśnionych dysydentów], albo inakszej okazji mieć nie będziemy od excutiendum servitutis iugum [zrzucenia jarzma niewoli] papieżników.”

Stanowisko braci polskich nie było jednak jednoznaczne. Z podporządkowaniem się królowi Karolowi Gustawowi wstrzymywali się dopóki sytuacja nie będzie klarowna, zwłaszcza dopóki nie wypowiedzą się w tej  kwestii hetmani i dowódcy wojsk koronnych. Byli też i tacy spośród braci polskich, którzy od samego początku przeciwstawiali się Szwedom, stając po stronie Jana Kazimierza. W armii Jana Kazimierza walczył na przykład brat polski, poeta Zbigniew Morsztyn, kuzyn i współpracownik Jana Andrzeja Morsztyna.

Wkrótce, po ucieczce Jana Kazimierza i zajęciu Krakowa przez Szwedów, przytłaczająca większość armii koronnej przechodzi na stronę Karola Gustawa.

Bracia polscy dowiedziawszy się więc o przybyciu samego Karola Gustawa do Krakowa wydelegowali do niego grupę braci, ze Stanisławem Lubienieckim na czele. Około 30 rodzin braci zawitało do Krakowa.

Król Karol Gustaw przyjął ich na audiencję. W uroczystej przemowie, chwalącej szwedzkiego króla, Lubieniecki prosi o pomoc przed niszczącymi wschodnią Polskę Kozakami i Rosjanami, mówi o prześladowaniach jakich niewinnie doznają innowiercy i jakie spotykały samych braci polskich. Prosi również o przywrócenie dawnych praw i dekretów, które gwarantowałyby swobodę wyznaniową i pokój religijny.

Król szwedzki odpowiada jednak wymijająco, z obawy przed szlachtą katolicką, która stanowiła większość:

„w stosownym czasie, w stosownym wejrzymy w sprawy wasze, pragniemy bowiem, da Bóg, wszystkim żądaniom obywateli zadość uczynić”

Niemniej jednak pokładano dalej nadzieję w Karolu Gustawie.

Szwedzki król okazał się jednak ograniczony w myśleniu politycznym. Szybko zrywa zawarte z Polakami umowy, a wojsko Szwedzkie łupi kraj z wielką pazernością. To sprawia, że już na zwołane obrady sejmowe w Warszawie 30 listopada , na których Karol Gustaw miał zostać wybrany królem Rzeczpospolitej nie przybywa żaden szlachcic.

Rozpoczyna się powstanie. Oddziały partyzanckie złożone z mieszczan i chłopów,  dowodzone przez odstępującą od Gustawa szlachtę odpierają najeźdźcę. Jan Kazimierz powraca do kraju i wzywa do odparcia Szwedów. Pomagają również Polakom muzułmańscy Tatarzy. Dochodzi również do słynnej obrony Jasnej Góry, która została umocniona i ufortyfikowana już za króla Władysława IV.

Przy okazji warto stwierdzić, że na podstawie faktów historycznych pada mit patrioty ks. Kordeckiego. Otóż w sztokholmskim archiwum odnaleziono list, w którym przeor również uznaje protektorat Karola Gustawa, a dopiero w obawie przed grabieżą licznych dóbr zakonnych, nie wpuszcza Szwedów na Jasną Górę.

WYPĘDZENIE BRACI POLSKICH

Lipiec 1658 – zwołano do Warszawy pierwszy od rozpoczęcia wojny ze Szwedami sejm. Na samym początku występuje z kazaniem jezuita Seweryn Karwat, który nawołuje żeby rozprawiono się nie tylko z nieprzyjaciółmi króla, ale i z wrogami Kościoła. Atak ostatecznie ogniskuje się na najbardziej znienawidzonej i najniebezpieczniejszej intelektualnie grupie – bracia polskich.

Początek obrad kończy się uchwałą odmawiającą miana „dysydentów” braciom polskim. Do pocałowania ręki króla (symbolicznego uznania) nie jest dopuszczony brat polski, podczaszy czernihowski Ibanowicz.

Uchwała sejmu z roku 1658 nakazywała braciom polskim, jeśli będą zamierzali pozostawać przy swoich przekonaniach, wyprzedać majątek do roku 1661 (w ciągu trzech lat) i opuścić kraj. Za niepodporządkowanie się temu groziła kara śmierci.

W uchwale nie pojawiło się słowo „zdrada”. Nie mogło się pojawić, choćby z tego względu, że przytłaczająca większość uczestników sejmu ją popełniła. Karę ponieśli jednak tylko znienawidzeni bracia. Nawet Hieronim Radziejowski, który nakłonił Karola Gustawa do napaści na Polskę i będący w świadomości Polaków „naczelnym zdrajcą” Rzeczpospolitej, został  objęty amnestią!

Kler od samego początku „potopu” tworzył mit zdrady wszystkich protestantów i mit obrony przez wszystkich katolików.

W wyniku ustawy znaczna część braci polskich wyemigrowała z kraju zanosząc unitariańską myśl teologiczną do innych państw. Bracia polscy osiedlili się: w Holandii, Prusach Książęcych, Siedmiogrodzie (zwłaszcza w Cluj), Śląsku (głównie w Kluczborku) i północnych Niemczech. Część pozostałych w Rzeczypospolitej arian przeszła do podziemia. Kryptoarianie chrzczeni byli w Pińczowie i okolicach do 1684. Kryptoariański ośrodek w Jankówce funkcjonował jeszcze w pierwszych latach XVIII wieku. Tajne pomieszczenia w dworach, miejsc spotkań braci polskich, wykorzystywane były później w XIX wieku jako kryjówki w czasie powstań narodowych.

Amsterdam 1668 - Ostatnim wspaniałym akordem działalności braci polskich na obczyźnie było wydanie już na emigracji zbioru najważniejszych pism w języku łacińskim, pod wspólnym tytułem Bibliotheca Fratrum Polonorum („Biblioteka Braci Polskich). Wiele spośród pism składających się na ten zbiór zostało wydrukowanych wcześniej (m.in. w drukarni Akademii Rakowskiej w latach 1602-1638).

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 51 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna