PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Humanistyczne wartości w ideologii braci polskich PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
28 września 2011

Interesował się nimi [braćmi polskimi, przyp.] cały ówczesny świat.(...)  Jest to wielkim zaniedbaniem nauki polskiej, że nie wyzyskano dotąd tak ponętnego tematu i nie rewindykowano wkładu polskiego w doniosłą pracę myślową, z której wyrosło europejskie Oświecenie. - Stanisław Kot

Bracia Polscy (zwani też arianami lub socynianami od nazwiska Fausta Socyna) należą do jednego z tych ruchów, których wartość jest współcześnie niedoceniana i pamięć których starano się zatrzeć. Historia jednak lubi być przewrotna i często ci, którzy niosą krzyż pański by skończyć jako pogrzebani na zawsze, zmartwychwstają. Budzi się z popiołów przeszłości duch, który na nowo ogarnia umysły wzniosłymi ideami stymulując jednostki do przebudzenia. To właśnie myśl pozostaje tym, co nie ginie razem z cielesnością.

I chociaż od czasu wygnania arian z Polski (1658 rok) próżno na naszych terenach szukać zborów i kościołów tej kacerskiej wiary (poza dziwacznymi hybrydami), to jednak mało kto zdaje sobie dzisiaj sprawę, że akceptowane powszechnie w Europie wartości humanistyczne, takie jak wolność sumienia, ochrona praw człowieka, tolerancja, czy pacyfizm były nieodłącznym elementem doktrynalnym tej religijnej grupy. Sam humanizm uznający człowieka za najwyższą wartość i będący jego afirmacją stanowił  rdzeń ich światopoglądu. Co więcej, to właśnie prace socynian stymulowały najwybitniejsze umysły ówczesnej Europy. Racjonalizm, priorytet rozumu, będący dzisiaj nieodłączną częścią światopoglądu człowieka Zachodu również stanowi spuściznę polskich arian. Prace rakowian pod wieloma względami były pionierskie. Na gruncie najnowszych badań można bez przesady stwierdzić, że bracia polscy przygotowali fundament pod epokę oświecenia i przysporzyli się w niemałym stopniu do propagowania idei humanistycznych na świecie.

Na wstępie należy zaznaczyć rzecz bardzo istotną. Mianowicie, że motywacja braci polskich była stricte religijna. Arianie, jako odłam polskiego kalwinizmu, ruch powstały na gruncie Reformacji, przejął protestancką zasadę Sola scriptura (łac. Jedynie Pismo), wg której Pismo Święte jest samowystarczalnym źródłem wiary chrześcijańskiej, a w konsekwencji – jedynym autorytetem Kościoła rozstrzygającym w kwestiach wiary i praktyki. Można nawet wykazać, że stanowisko arian było w tej kwestii najbardziej konsekwentne, gdyż w swojej doktrynie odrzucili wszelkie dogmaty, będące przecież normami prawd religijnych stworzonymi nie tyle w języku i w oparciu o Biblię, lecz raczej o Tradycję i filozofię.  Kryterium zaś interpretacyjnym dla braci polskich nie był autorytet Kościoła sankcjonowany przez Tradycję, lecz przyrodzony rozum ludzki.

Humanizm socynian jest więc humanizmem religijnym, nie zaś jej popularną dzisiaj, świecką gałęzią, która odrzuca wszelką wiarę. Niemniej jednak humanizm, w sensie ogólnym, jest prądem filozoficznym, etycznym i kulturowym, w którego centrum jest człowiek i jego godność, i właśnie w człowieku odnajduje źródło prawdy i moralności. W taką, można powiedzieć, definicję wpisują się poglądy socynian.

Przede wszystkim na szczególną uwagę zwraca rola jaką przypisywali bracia polscy (zwłaszcza w okresie późniejszym) przyrodzonemu rozumowi ludzkiemu (tzw. zdrowy rozsądek). To Rozum właśnie był naczelną przesłanką do odrzucenia przez nich tradycyjnych dogmatów chrześcijańskich (Trójca, przedwieczność Chrystusa, Odkupienie, Przeistoczenie, grzech pierworodny itd.). Arianie uważali, że Objawienie, jeśli pochodzi od Boga, musi być zgodne z rozumem, nie może zawierać rzeczy, które przeczą zdrowemu rozsądkowi. Oprócz dogmatów, które były sprzeczne z rozumem, odrzucali socynianie wszelki zabobon. Faust Socyn podkreślał dwa niebezpieczeństwa jakie grożą człowiekowi – zabobon i ateizm.

Szczytem tej racjonalistycznej myśli było dzieło Andrzeja Wiszowatego „O religii zgodnej z Rozumem”, w której autor przekonuje o pierwszeństwie sądu rozumowego w sporach teologicznych i religijnych. Identyczne stanowisko jak Wiszowaty w kwestii relacji wiary i rozumu wyrażał czołowy angielski filozof - John Locke. Nie jest to oczywiście przypadek. Locke nie tylko bowiem znał dzieła braci polskich, ale i wielokrotnie się nimi posługiwał w swoich pracach. Z kolei Matthew Tindal, jeden z głównych przedstawicieli angielskiego deizmu, w swoim dziele z 1730 roku „Christianity as old as the creation” przemawia językiem socynian – Stegmanna i Wiszowatego – by w konkluzji wręcz stwierdzić, że deizm angielski jest prostą kontynuacją myśli braci polskich. Inny deista, irlandzki filozof i pisarz John Toland, który po porzuceniu katolicyzmu stanął na stanowisku racjonalistycznej interpretacji Biblii, został przez wzburzone duchowieństwo bezpośrednio napiętnowany jako socynianin. Racjonalizm braci polskich miał też olbrzymi wpływ na jednego z prekursorów francuskiego Oświecenia – Pierre’a Bayle’a. To z jego „Słownika” w okresie Oświecenia czerpano wiedzę o braciach polskich. Z socyniańskiej myśli czerpał nawet sam Wolter, który zwalczał wszelki zabobon, a w swoim „Traktacie o tolerancji” używał argumentacji do złudzenia przypominającej argumenty braci polskich. Pisał m.in.:

Im mniej dogmatów, tym mniej sporów, a im mniej sporów tym mniej nieszczęść

Warto również wspomnieć, że słynny Izaak Newton był krypto arianinem. Tak jak bracia polscy odrzucał dogmat Trójcy, a w swojej bibliotece posiadał ich liczne prace. Co więcej, udowadniając, że zjawisko komet ma naturalne przyczyny, nie jest zaś nadprzyrodzonym złym omenem, pisze Newton w duchu wcześniejszego „Theatrum Cometicum” pióra Stanisława Lubienieckiego brata polskiego. Naukowe odkrycia Newtona, uważanego za najwybitniejszego naukowca dziejów, nie były niezależne od jego poglądów religijnych. Można więc stwierdzić, że przynajmniej pośrednio bracia polscy wywarli wpływ na jego dokonania.

Socynianizm odegrał więc pionierską rolę w racjonalizacji wiary i w kształtowaniu racjonalistycznego światopoglądu w ogólności, w odrzuceniu zabobonów, w torowaniu drogi również dla świeckiej myśli humanistycznej.

Wychodząc z przesłanki rozumowej interpretacji Pisma Świętego, socynianie doszli też do szeregu innych, humanistycznych wartości. Jedną z nich była emancypacja etyki. Rozumowe odrzucenie dogmatów i zabobonnych praktyk przesunęło środek ciężkości w stronę postępowania i uczynków. To one, zdaniem socynian, odgrywają kluczową rolę w zbawieniu człowieka. Nie istotnym jest wiara w ten, czy w inny dogmat. Znaczenie, jak argumentował Faust Socyn, ma jedynie sam fakt wiary w to, że Bóg istnieje, jest dobry, wieczny i mądry, a przede wszystkim postępowanie wg jego nakazów. Ignorancja i błąd w religii nie mogą być powodem potępienia. Grzechem jest natomiast postępowanie wbrew nakazom bożym, a zatem w zasadzie postępowanie wbrew naturalnej etyce. Ponadto religia socyniańska wyraża się przede wszystkim przez etyczne życie, nie zaś kult, który jest dla nich raczej przesądem. Było ta na ówczesne czasy całkowite odwrócenie hierarchii wartości. W późnym socynianizmie jeszcze dobitniej akcentuje się rolę etyki, np. Jan Crell pisze:

„Zaiste, religię chrześcijańską poznajemy nie tyle po tym, że dąży do prawdy, ile raczej po tym, iż wpaja miłość, pokój, łagodność, ludzkość, życzliwość i cierpliwość”

W doktrynie socyniańskiej, centrum nie stanowił więc dogmat, czy też jakieś sacrum, lecz sam człowiek, który postępując godnie, z miłością i poszanowaniem do innych ludzi mógł własnymi siłami wypracować zbawienie. W myśli Fausta Socyna, przeciwnie niż u np. Kalwina, czy Lutra, człowiek nie jest istotą do cna złą i zdegradowaną, którą może jedynie podnieść łaska Boża. To światło rozumu i wolna wola, które naturalnie w każdym człowieku występują, są w stanie go podźwignąć i prowadzić drogą  pobożności. Człowiek dla Socyna jest istotą rozdartą między rozumem, a popędliwością. Kierowanie się tym pierwszym prowadzi w kierunku życia wiecznego. Chrystus odgrywał rolę bożego posłańca, który wskazywał tę właśnie drogę jaką ma podążać człowiek. Był, wg doktryny ariańskiej, człowiekiem wybranym przez Boga do głoszenia dobrej nowiny – życia wiecznego jakiego może dostąpić człowiek postępując etycznie, kierując się bożymi nakazami, zwłaszcza nauką zawartą w Nowym Testamencie.

Doktryna więc socyniańska ma w dużej mierze charakter antropocentryczny i uniwersalny. Dogmaty nie odgrywają już praktycznie żadnej roli. Wiara staje się jedynie ufnością w Bożą obietnicę. Sama wiara w Boga i etyczne postępowanie, które w zasadzie w późniejszym socynianizmie może obyć się bez Objawienia, stają się podstawą do osiągnięcia życia wiecznego. Moralność ma więc swoje źródło w człowieku, który kierując się światłem rozumu postępuje etycznie.

Etyka zaś socyniańska, jakżeby inaczej, jest zgodna z duchem Ewangelii. Wartości humanistyczne postulujące godność człowieka, równość, miłość bliźniego, wartość życia ludzkiego odnajdziemy przede wszystkim w nauce Jezusa. Z niej też czerpali jako posłuszni chrystianie bracia polscy.

W początkowej fazie, bracia polscy byli do tego stopnia pochłonięci ideami ewangelicznymi, że głosili radykalne hasła społeczne, zupełnie niespotykane i bulwersujące jak na tamte czasy. Znosili wszelki podział klasowy, wprowadzając równość wszystkich ludzi, bez względu na pochodzenie. Nie brakowało również wśród nich takich, którzy sprzedawali swoje majątki i rozdawali ubogim, by potem stworzyć w mieście Raków utopijną komunę, która w duchu ewangelicznym posiadała wspólnotę dóbr. Program tego nowego ruchu społecznego nakreślił Paweł z Wizny:

„Ja tak rozumiem i tak wierzę, iż się wiernemu nie godzi mieć poddanych, a daleko mniej niewolników i niewolnic; gdyż to jest rzecz pogańska panować nad swoim bratem, potu jego abo raczej krwie używać. Ano Pismo św. jaśnie świadczy, że Bóg z jednej krwie uczynił wszytek rodzaj człowieczy; wedle czego wszytcy jesteśmy sobie równi”.

Z czasem jednak społeczny radykalizm nie mógł znaleźć poparcia wśród wszystkich braci, ani też nie zdał sprawdzianu praktycznego. Radykalne hasła złagodzono, niemniej jednak socynianie nadal silnie akcentowali godność ludzką, zawsze nakazując łagodne obchodzenie się z poddanymi i z chłopami. Równość i braterstwo, które tak dosadnie akcentowali bracia polscy, nie odnosi się wyłącznie do zrównania stanów. Szczególną rolę w dążeniu do równości wszystkich ludzi ma stosunek do kobiet, które przez wiele wieków były (a nawet i są w niektórych częściach świata) uważane za gorszy podgatunek człowieka. I w tym względzie arianie wykazywali  się nadzwyczaj postępową myślą. Wiele dzieł braci polskich poświęconych było kobietom, w których akcentowano ich rolę i równość z mężczyznami.  Np. w dziele Erazma Otwinowskiego „Wszystkie niewiasty Starego i Nowego Testamentu cnotliwe i bezbożne oraz Bohaterowie chrystiańscy. W Sprawach abo Historyjach...” pisze:

„Tymczasem Pan Bóg w nowem przymierzu niewiasty z mężami jednako porównał..., ich i ducha swego świętego i jednego żywota wiecznego wespołek z mężami uczesnicami uczynić raczył”

Znamiennym jest, że początkowo Sejm skazując na wygnanie braci polskich w 1658 roku pominął kobiety ariańskie, z których wiele pozostało wraz z dziećmi w Rzeczypospolitej. Wkrótce zauważono, że i one, przyzwyczajone do pracy duszpasterskiej, mogą być "zarzewiem herezji".

Nie sposób rozprawiać o godności ludzkiej nie wspominając o wojnie, która niesie śmierć i powszechne zniszczenie moralne. Bracia Polscy, kierując się etyką ewangeliczną, odrzucali z całą stanowczością wojny zaborcze, niekiedy tylko dopuszczając udział w wojnie obronnej, aczkolwiek i ta kwestia stanowiła poważny wewnętrzny problem o który toczono liczne spory,  przychylając się bardziej do stanowiska całkowitego pacyfizmu.  A należy zwrócić uwagę, że działo się to w czasach, w których Rzeczpospolita była nękana wojnami. Nie brakowało wśród braci polskich osób, które odrzucały jakikolwiek udział w bitwie oraz noszenie broni, co symbolicznie wyrażali przywdziewając na sejmowych zjazdach drewniane miecze.

Dzisiaj przyjętym i obowiązującym prawem w Unii Europejskiej jest zakaz kary śmierci. Uznaje się to za jedno z największych osiągnięć cywilizacyjnych w dziedzinie etyki. Bracia Polscy już w XVI wieku, a więc w czasach, w których z błahych powodów można było wylądować na stosie, opowiadali się przeciw karze śmierci. W tzw. wykładach rakowskich, Faust Socyn przemawiał:

„Politycy wykazali, że nieporównanie większy pożytek przynosi państwu wymierzanie szkodliwym ludziom innych kar, niż kary śmierci (…) Chodzi nie o to, żeby się na kimś mścić, lecz żeby go poprawić (…) zabijanie nie jest ani pożyteczne, ani w żadnym wypadku zgodne z przykazaniami boskimi”

Olbrzymią rolę odegrali socynianie w rozwoju idei wolności sumienia. Słowo „tolerancja” dzisiaj już spowszedniało. W cywilizacji europejskiej piętnuje się każdy przejaw nietolerancji. Tymczasem w XVI i XVII wieku tolerancja znaczyła tyle samo co bluźnierstwo, herezja i najgorsze przekleństwo. Zwłaszcza z powodów religijnych dochodziło do licznych prześladowań, sporów i wojen. Bracia Polscy, na tle swoich czasów, pod względem tolerancji jawią się naprawdę w sposób zupełnie wyjątkowy.

Oczywistym jest, że o tolerancję musiały zabiegać wszelkie uciskane grupy. Dotyczyło to nie tylko arian, ale na przykład anabaptystów. Niemniej jednak istnieje zasadnicza różnica w tym zakresie między braćmi polskimi, a anabaptystami, czy innymi, prześladowanymi naówczas sektami. Kacerskie grupy zwykle w swojej doktrynie nie dopuszczały absolutnie innych wyznań, stawiając swoją wiarę jako jedyną prawdziwą. Można więc domniemywać, że przy okolicznościach dla nich sprzyjających stali by się takimi samymi prześladowcami jak religie dominujące. Inaczej miała się sprawa z braćmi polskimi, do czego jeszcze powrócimy.

Dla rozwoju tolerancji wielką rolę odegrały m.in. takie jednostki jak Sebastian Castellione, znany z powiedzenia, że zabicie człowieka nie jest obroną doktryny, lecz zabiciem człowieka oraz John Locke, który nomen omen o tolerancji wyczytał w pismach braci polskich. Obydwaj głosili jednak ograniczoną tolerancję i swobodę religijną.

 

W nauce i postępowaniu socynian widzimy zupełnie odmienną postawę, która w pełni zgadza się ze współczesnym pojęciem tolerancji. Krzysztof Ostorodt pisał:

"Wiemy dobrze, że nie jesteśmy prorokami i apostołami, i dlatego możemy błądzić tak jak inni. Tym tylko różnimy się od innych, że nikogo nie potępiamy za jego przekonania".

Zaś już na pierwszym swoim synodzie bracia ustalili, że:

każdy ma prawo nie czynić tego, co czuje, aby stało w sprzeczności ze słowem Bożym. Co więcej, wszyscy mogą pisać w zgodzie z ich sumieniem, o ile nie przymuszają nikogo do tego”.

Od tej pory socynianie wiernie trzymają się idei tolerancji. Wszelkie spory teologiczne, doktrynalne rozstrzygają na piśmie i na odbywających się synodach. Język jakim posługują się bracia polscy w polemikach z przedstawicielami kontrreformacji, dalece przewyższa poziomem łagodności i poszanowania poglądów, język swoich adwersarzy. Praktycznym dowodem tolerancji jest np. regulamin Akademii Rakowskiej, uczelni braci polskich słynącej ze swojego poziomu nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Znajdujemy w nim, że:

„(…) każdemu uczniowi niech będzie wolno modlić się w taki sposób, jaki mu nakazuje sumienie i religia, w której został wychowany”

Uczniem Akademii Rakowskiej mógł zostać każdy, łącznie z katolikami dla których arianie byli przecież znienawidzonymi heretykami.

Bracia Polscy wydali z siebie wielu wspaniałych „szermierzy” w walce o tolerancję. Jednym z najwybitniejszych dzieł poświęconych w całości zagadnieniu tolerancji jest traktat „O wolność sumienia” brata polskiego Jana Crella, wydany w 1632 roku. W dziele tym domaga się Crell zupełnej wolności dla każdego kultu religijnego, pełnej swobody i możliwości rozwoju, a dla każdej grupy równości wobec prawa. Traktat cechuje się celnością argumentacji i dużym taktem, wyjątkowym jak na tamte czasy. W konkluzji znajdziemy takie słowa:

„nie należy zmuszać nikogo do religii (…). Albowiem przemoc owa nie może tego sprawić, by ktoś inaczej myślał, niż myśli. Siłą nie można człowiekowi ani narzucić przekonań, ani mu ich wydrzeć”.

A dzieło swoje kończy słowami:

„A gdzie nie ma miejsca dla praw pokoju, tam pozostaje miejsce dla praw wojny, jednakich dla obu stron. Lecz wojna nie przynosi zbawienia. O pokój błagamy cię wszyscy, o Boże.”

W traktacie tym, Crell rozważa również stosunek Państwa i Kościoła wskazując, że Kościół i sprawy religii nie powinny wchodzić w zakres działania władzy państwowej. Traktat Crella był czytany w wielu krajach, wielkie zainteresowanie wzbudził w katolickiej Francji.

Dużo na temat tolerancji pisali również i inni bracia polscy, m.in. Samuel Przypkowski i Joachim Stegmann, którzy pogłębili jeszcze zagadnienie rozdziału Państwa od Kościoła. Ich pisma odegrały znaczącą rolę w Holandii i Wielkiej Brytanii. Wspólne zaś dzieło braci polskich, wyrażające ich doktrynę – Katechizm Rakowski już w swojej przedmowie zastrzega:

„Wypowiadając nasze poglądy nikogo nie prześladujemy. Niechaj każdy ma swobodę wydawania własnego sądu w sprawach religii.”

Arianie mieli również swój udział w Konfederacji Warszawskiej, która zapewniała swobodę wyznaniową dysydenckiej szlachcie. Jednym z jej głównych inicjatorów i redaktorów jest patron i absolwent Akademii Rakowskiej - Mikołaj Sienicki. Dokument ten uważa się za początek gwarantowanej prawnie tolerancji religijnej.

Nie ulega wątpliwości wkład ruchu braci polskich w kształtowanie się idei humanistycznych i oświeceniowych. Zarówno pod względem rozwoju etyki, racjonalizmu i systemu prawnego socynianie stanowili pionierski impuls, stymulując wybitne jednostki w oświeceniowej Europie. Interesującym jest, że humanizm, który narodził się w myśli braci polskich, miał swoje źródło nie w postawie laickiej, lecz głęboko religijnej. To właśnie dogłębne i bezkompromisowe przejęcie się ideami ewangelicznymi wytworzyło wśród braci poczucie godności każdego człowieka. Była to jednak religijność, która koncentrowała się nie na zewnętrznych przejawach kultu, lecz na wewnętrznym świetle rozumu, która kryterium prawdy o Bogu, świecie i człowieczeństwie odnajdywała w samym człowieku. To właśnie stanowi najdobitniej o humanizmie braci polskich.

 

LITERATURA

Bracia Polscy, Zenon Gołaszewski, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2005.

Socynianizm polski, Zbigniew Ogonowski, Wiedza Powszechna, Warszawa 1960.

Idea praw jednostki w pismach braci polskich, Jerzy J. Kolarzowski, Wydawnictwo UW, Warszawa 2009.

Studia nad Arianizmem, pod redakcją Ludwika Chmaja, PWN, Warszawa 1958.

O wolność sumienia, Jan Crell, PWN, Warszawa 1957.

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 61 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna