PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Chrystus Zbawiciel PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
27 maja 2011

„Ewangelia prawdy jest radością dla tych, którzy otrzymali łaskę od Ojca prawdy, by go poznać w mocy Słowa, które wyszło z tej Pełni, która jest w myśli i umyśle Ojca. Ono jest tym, co określa się jako „zbawca”. A jest to nazwa dzieła, które ma dokonać zbawienia tych, którzy nie poznali Ojca, podczas gdy nazwa „ewangelia” jest odkryciem nadziei w poszukiwaniu dla tych, którzy go w końcu znajdują.” (Ewangelia prawdy)

Chrystus, Słowo żywota, które było od początku, Syn Ojca prawdy, przedostawszy się przez 8 sfer niebios zstąpił w postaci gołębicy na Jezusa. Stało się to podczas chrztu w rzece Jordan. Wówczas to Chrystus przywdział ciało. Ogołocił tym samym siebie i „przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom”.

Gołębica ta jest tą, która opuściła Arkę i już nie powróciła nigdy do Noego.

A Jezus był Nazareńczykiem, synem Marii i Józefa, żyjącym pod zakonem, który pod względem sprawiedliwości, mądrości  i roztropności przewyższał innych. Jego to pouczył Chrystus o nieznanym Ojcu prawdy przekazawszy mu gnozę i zamieszkawszy w nim. Tak oto wielkie bogactwo zamieszkało w tak wielkiej nędzy, a Słowo ciałem się stało.

W ten właśnie sposób Jezus, co po hebrajsku znaczy „zbawiciel”, stał się namaszczonym i odmierzonym (czyli Chrystusem). Nazareńczyk zaś, znaczy „człowiek prawdy” (słowo „Nazara” znaczy prawda). Dlatego nazywamy go Jezus Nazareńczyk Chrystus.

Potem wydarzyło się wszystko tak jak to podają ewangelie, lecz nie na sposób jak rozumieją to cieleśni. Bo Prawda przyszła w symbolach i tajemnicach, jawiąc się tylko w kształcie cielesnym na zewnątrz. Aby chronicznie ślepi nie przejrzeli, a zatwardziale głusi nie usłyszeli. Gdyż to co zewnętrzne należy uczynić wewnętrznym. Zaprawdę wydarzyło się więc wszystko tak jak to podają ewangelie.

I chociaż Jezus był w postaci Bożej, uniżył samego siebie i był posłusznym aż do śmierci krzyżowej. Dlatego to Bóg Prawdziwy obdarzył go imieniem ponad wszelkie imię. Ponad imię władców tego świata, ponad samego Demiurga, aniołów i archontów, aby to właśnie przed Jezusem zginało się wszelkie kolano nawet na niebie i na ziemi, i pod ziemią.

Albowiem Jezus po grecku to IESOUS. I imię jego jest świętą liczbą pełni 888.

I E S O U S

10+8+200+70+400+200=888

On jest tym, który cierpiał i nie cierpiał, który umarł i nie umarł. Gdyż archonci, władcy tego świata, mniemali tylko, że zabili Chrystusa, podczas, gdy duchowy Chrystus patrzył na nich z boku i śmiał się, opuściwszy ciało, które przybrał.

Nie wiedzą bowiem, że Barabasz, który stał obok, którego puścili wolno, znaczy Syn Ojca („bar Abba”). I nie pamiętają, że Szymon Cyrenejczyk niósł krzyż.

Dlatego właśnie na krzyżu wołał Jezus „boże, mój boże, czemuś mnie opuścił?”. Cierpieniu podlegało tylko to co cielesne i Chrystus psychiczny. Duchowego Chrystusa jednak nie mogli zabić, chociaż mniemali, że zabili.

Tak oto cielesna powłoka, którą przyjął Chrystus, czyli człowiek Jezus, została złożona jako okup dla Demiurga i powróciła do bezkształtności. W ten sposób wykupił nas Chrystus od przekleństwa prawa, stanąwszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano:

„Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie.”

Przelał swoją krew nasycając rządzę władców tego świata, ukrzyżowany został dla świata i świat ukrzyżował. Bo tak umiłował świat, że świat znienawidził.

Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata.

Dlatego Chrystus jest uzdrowicielem. Bo jego ranami jesteśmy uleczeni. Jak wąż miedziany leczył izraelitów, tak Jezus ukrzyżowany leczy chorobę tego świata.

W krzyżu, rozciągnięty Chrystus pojednał to co przeciwległe, zniszczył dzielącą przegrodę między tym co dobre i co złe, między tym co męskie i żeńskie, zniszczył przegrodę dzielącą pogan i Źydów. Zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego człowieka. On sprawił, że z dwojga jedność powstała. Albowiem przez Chrystusa mamy dostęp do Nieznanego Ojca Pełni, Boga Prawdziwego, wszyscy w jednym Duchu.

Dlatego też krzyż Chrystusa ma potrójną tajemnicę.

Po pierwsze przez Chrystusa świat jest dla nas ukrzyżowany i wzorem Chrystusa musimy dla świata się ukrzyżować.

Po wtóre, Chrystus na krzyżu stał się dla nas przekleństwem i okupem, zniósłszy zakon przykazań i przepisów.

Po trzecie w krzyżu Chrystusa następuje zjednoczenie przeciwieństw, pojednanie narodu izraelskiego i powołanych spośród pogan. W krzyżu nie ma już rozróżnienia i rozdziału, przeciwności zostają zjednoczone.

Cieleśni myślą, że Jezus najpierw umarł, a potem zmartwychwstał. Tymczasem stało się odwrotnie. Najpierw człowiek Jezus powstał z martwych za sprawą Ducha Chrystusowego, a dopiero potem umarł na krzyżu.

Również i my musimy zmartwychwstać zanim nasz tymczasowy namiot się rozpadnie. Ponieważ świat jest pełen trupów, a umarli grzebią umarłych. Dlatego zbudźmy się, powstańmy z martwych, a zajaśnieje nam Chrystus! A Bóg, który bogaty jest w miłosierdzie posadzi nas wraz z Jezusem Chrystusem na okręgach niebieskich!

Kierujmy się Słowem Źywota, które dał nam Bóg. Jezus Chrystus jest tym Słowem, które było od początku, które przyszło i zamieszkało między nami.  Nauczyciel światłości, który nas prowadzi ku Ojcu Prawdy. On objawia nam wszelką Prawdę i daje Poznanie, abyśmy i my zostali Poznani. Aby nagich przyodziać, ślepym otworzyć oczy, martwych wskrzesić, głuchym otworzyć uszy, a chromych uzdrowić.

Lecz cieleśni nie rozumieją o czym mówią,  gdy mówią słowo „Jezus” lub gdy mówią „Chrystus”. Strzeżcie się ich kwasu. Przechodźcie mimo, lecz złem za zło nie odpłacajcie.

Kiedy więc mówią o Chrystusie, kiedy mówią „tu jest Chrystus” albo „tam jest Chrystus”, kiedy wpatrują się w niebo i wypatrują znaków, kiedy stawiają nieme bałwany, nie bierzcie w tym udziału i nie wierzcie im. Nie słuchajcie ich. To ślepi przewodnicy. Gdy ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Zamiast iść za ślepymi przewodnikami poznajcie siebie samych. Albowiem Królestwo Boże jest w nas. Wraz z Chrystusem zstąpiło ono do nas, którzyśmy byli dalekimi. Chrystus wstąpiwszy w ciało Jezusa z Nazaretu przybliżył je ludziom i o Królestwie pouczył.

To On daje nam pokój i Ducha Prawdy, który nas o wszystkim poucza. On jest tym, który przynosi nam gnozę Ojca i zwiastowanie prawdziwe:

- że Bóg jest światłością i nie ma w nim ciemności.

On to dał nam przykazanie abyśmy się wzajemnie miłowali, jak On nas umiłował i wydał sam siebie za nas. On, Jezus żywy, Jezus Chrystus Nazareńczyk, Światło Prawdy, przybyłe z Niezniszczalności, Syn Ojca Pełni, Oświeciciel, Nauczyciel Gnozy, Niezrównany Oblubieniec, Zbawiciel.

On jest Prawdziwym Człowiekiem. Takiego człowieka w sobie kształtujmy, wpatrując się nieustannie w krzyż, aby krzyżować się dla świata i jego pożądliwości, nie w cierpieniu, lecz w radości i Prawdzie, bo to świat przynosi cierpienie, a Duch z niego wyzwala. I usuwajcie, tak jak w krzyżu, przegrody dzielące, wszystko jednocząc w Duchu.

 

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwój duchowy – świadomość i oświecenie

Bądź na bieżąco z nowościami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy również  grupę GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeżeli jesteś zainteresowany zgłębianiem duchowych tematów możesz poprosić o dołączenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 70 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowość / ezoteryka / Bóg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciński / Andrzej Towiański / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrześcijaństwo / Cyprian Sajna